Formuła 1
03 lip
-
05 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
-
12 lip
FP3 za
17 Godziny
:
16 Minuty
:
47 Sekundy
W
GP 70-lecia F1
07 sie
-
09 sie
FP1 za
27 dni
04 wrz
-
06 wrz
FP1 za
55 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Canceled
08 paź
-
11 paź
Canceled
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
-
25 paź
FP1 za
104 dni
30 paź
-
01 lis
FP1 za
112 dni
Zobacz pełną wersję:

Formuła E razem z F1?

akcje
komentarze
Formuła E razem z F1?
Autor:
18 cze 2020, 08:17

Alejandro Agag, dyrektor generalny Formuły E, przyznał, że w długoterminowej przyszłości możliwe jest połączenie elektrycznej serii z Formułą 1.

W grudniu FIA ogłosiła, że siódmy sezon FE [2020-2021] utrzyma oficjalny status mistrzostw świata. Teoretycznie więc, stanie się serią równie ważną, jak Formuła 1. Szefowie tej drugiej nie obawiają się jednak konkurencji, a dyrektor generalny, Chase Carey nazwał FE „uliczną zabawą”.

Agag widzi jednak wspólną przyszłość obu rozgrywek, a podczas konferencji FIA, poświęconej elektryfikacji powiedział: - Jestem wielkim fanem Formuły 1, zawsze tak było. Myślę jednak, że w przyszłości podstawowy układ napędowy będzie oparty na elektryczności i taki będzie sposób na poruszanie się samochodem. A Formuła E ma 25-letnią, wyłączną licencję na bolidy elektryczne.

- Stanowi to podstawę do pewnego toku rozumowania [na temat połączenia serii]. Ale jak to się stanie, nie wiem. Jednak jeśli samochody elektryczne staną się tak szybkie, jak spalinowe, nie widzę powodu, aby ścigać się osobno. Zgaduję również, że zajmie to trochę czasu. Nie jest to nieuchronne, ale sądzę, iż w przyszłości pojawią się warunki do podobnych rozważań.

Obie serie łączy osoba Johna Malone'a prezesa zarządu Liberty Media - właściciela F1 - i Liberty Global posiadającego FE.

- Mamy różnych akcjonariuszy, którzy są nieco powiązani przez głównego udziałowca, więc w przyszłości prawdopodobnie będą musieli podjąć pewne decyzje operacyjne - podsumował Alejandro Agag.

Czytaj również:

Następny artykuł
Podwójny dystans Ocona

Poprzedni artykuł

Podwójny dystans Ocona

Następny artykuł

Pobudka w Maranello

Pobudka w Maranello
Załaduj komentarze