Formuła 1
27 sie
-
30 sie
FP1 za
94 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
101 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
115 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
136 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
150 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
157 dni
Zobacz pełną wersję:

Fuoco dołączy do Ferrari?

akcje
komentarze
Fuoco dołączy do Ferrari?
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Marcin Wyrzykowski
25 kwi 2019, 09:14

Antonio Fuoco ma szansę na kontrakt z Ferrari, jako kierowca rozwojowy. Pascal Wehrlein podobno ma problemy z zaadoptowaniem się do symulatora w Maranello i jego przyszłość we włoskiej ekipie stanęła pod znakiem zapytania.

Oficjalna informacja jest spodziewana tuż przed Grand Prix Hiszpanii. Jednak wydaje się prawie pewne, że Fuoco dołączy do Ferrari również podczas drugich w tym roku testów F1, które odpędą się pod Barceloną, we wtorek i środę po wyścigu w Hiszpanii.

W ciągu jednego z dwóch dni majowej sesji, za kierownicą SF90 spodziewany jest Charles Leclerc. Podczas drugiego, zgodnie z wymogami FIA, zespół musi skorzystać z debiutanta.

W testach F1 w Bahrajnie, samochodem Ferrari jeździł Mick Schumacher. Niemiec jednak nie pojawi się podczas kolejnej sesji, ponieważ koncentruje się na pracy w Formule 2.

Jeden z członków Ferrari Driver Academy - Callum Ilott, będzie na testach pracował dla Alfy Romeo. Pozostali z wychowanków akademii - Marcus Armstrong i Robert Schwartzman są mało doświadczeni. Natomiast współpracujący z włoską ekipą Pascal Wehrlein, jak i Brendon Hartley, nie spełniają wymogów debiutantów.

Tym samym najbardziej prawdopodobnym kandydatem staje się Antonio Fuoco. Szczególnie, że podczas testów będzie chodziło o porównanie danych z symulatora oraz toru.

Plotki mówią, że Wehrlein zbyt wolno adaptuje się do symulatora Ferrari.

Fuoco jeździł już samochodem F1. Uczestniczył w testach w Austrii w 2015 roku, prowadząc SF15-T. Rok później na torze pod Barceloną zasiadał za kierownicą SF16-H.

Następny artykuł
Nowy sponsor Williamsa

Poprzedni artykuł

Nowy sponsor Williamsa

Następny artykuł

Kara dla Giovinazziego

Kara dla Giovinazziego
Załaduj komentarze