Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
50 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
57 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
71 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
85 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
99 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
106 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
120 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
134 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
141 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
155 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
162 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
176 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
190 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
218 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
225 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
239 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
246 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
260 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
274 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
281 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
295 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
309 dni
Zobacz pełną wersję:

Gasly: Degradacja nie była fair

akcje
komentarze
Gasly: Degradacja nie była fair
Autor:
10 gru 2019, 20:24

Pierre Gasly przyznał, że niespodziewana utrata miejsca w Red Bull Racing była dla niego nie tylko szokująca, ale również spowodowała złość. Zdaniem Francuza zespół nie postąpił sprawiedliwie.

Gasly od początku sezonu 2019 nie był w stanie w pełni wykorzystać możliwości bolidu RB15 i znacznie odstawał od swojego zespołowego partnera - Maxa Verstappena. Mimo to ekipa z Milton Keynes zapewniała młodego Francuza, że jego pozycja jest niezagrożona.

Wszystko zmieniło się po Grand Prix Węgier, które zamykało pierwszą część tegorocznej rywalizacji. Gasly w rozmowie telefonicznej został poinformowany, że już podczas sierpniowego wyścigu w Spa wróci do Toro Rosso.

23-latek nie był zachwycony: - Kiedy otrzymałem wiadomość byłem naprawdę zszokowany i zły - powiedział Gasly w rozmowie z Motorsportweek.com. - Nie wydaje mi się żeby było to uczciwe, ponieważ te pierwsze sześć miesięcy dalekie były od optymalnych.

- Zawsze liczysz na najszybszy samochód. Chciałem wprowadzić pewne zmiany według swoich odczuć, a koniec końców nic z tego co mi obiecano nie zostało zrobione. Było wiele rzeczy, które nie poszły we właściwy sposób.

- Finalnie to już się zdarzyło i nic nie mogłem zmienić.

Po zesłaniu do Toro Rosso Gasly postanowił udowodnić szefostwu RBR, że wciąż ma to, co potrzebne jest by zostać kierowcą Formuły 1.

- Pomyślałem: w porządku, mam te dziewięć wyścigów, aby pokazać swoje umiejętności, prędkość, konsekwencję i wszystko to, co mnie cechowało od początku jazdy bolidami jednomiejscowymi.

- Byłem szybki w każdym samochodzie, w każdej kategorii i te sześć miesięcy to jedyny czas, kiedy nie spisywałem się odpowiednio. Nagle wszyscy zaczęli pytać: „czy on wie jak hamować i czy umie kręcić kierownicą?” To było głupie.

- Od tamtej pory pracowałem jeszcze ciężej niż kiedykolwiek. Na te dziewięć wyścigów chciałem być na najwyższym poziomie, choć bez zmiany wcześniejszego podejścia.

- Przyjaciele mówili mi, że mój sezon był jak hollywoodzki film. Przeżyłem chyba wszystkie możliwe emocje. Frustrację, gniew, największy smutek po śmierci Anthoine'a [Huberta], a dwa miesiące później szczęście po pierwszym podium. Prawdziwy rollercoaster, ale wiele się nauczyłem zarówno jako człowiek, jak i kierowca.

- Był to mój drugi sezon w F1, więc ciągle odkrywam i doświadczam nowych rzeczy - podsumował Pierre Gasly.

Następny artykuł
Head: Ograniczenia inżynierów to zło konieczne

Poprzedni artykuł

Head: Ograniczenia inżynierów to zło konieczne

Następny artykuł

„Afera silnikowa” była jedynie grą

„Afera silnikowa” była jedynie grą
Załaduj komentarze