Gasly porozumiał się z zespołem

Pierre Gasly - rozczarowany strategią obraną na Grand Prix Singapuru - porozmawiał z zespołem AlphaTauri na temat popełnionego błędu.

Gasly porozumiał się z zespołem

Gasly ruszał do wyścigu na ulicach azjatyckiego państwa-miasta z siódmego pola i taką też pozycję zajmował przez pierwszą połowę dystansu. Punktem zwrotnym okazała się zmiana na slicki.

Stratedzy AlphaTauri błędnie odczytali warunki na torze i postój na zmianę ogumienia okazał się zbyt wczesny. W konsekwencji Francuz spadł na koniec punktowanej dziesiątki. Po wyścigu Gasly nie krył frustracji i krytykował zespół za pochopną decyzję, której z nim nie skonsultowano.

Pytany o sprawę przed Grand Prix Japonii, Gasly przyznał, że przedyskutował ją z inżynierami:

- Sami wiecie, jaka jest nasza forma - powiedział 26-latek. - I kiedy mamy w zasięgu wynik, który byłby wyrównaniem naszego najlepszego tegorocznego rezultatu, czyli piąta pozycja, i który wierzę, że był do zdobycia, patrząc gdzie dojechał Daniel [Ricciardo], oczywiste jest, że byłem bardzo rozczarowany.

- Wszystkiemu się więc przyjrzeliśmy. Było całkiem jasne, co zrobiliśmy źle. Powinniśmy zostać na torze przez kilka następnych okrążeń. Przedyskutowaliśmy to. Jednak wyniku nie da się już zmienić. Stało się i idziemy dalej.

Gasly dodał, że zespół zrobił, co mógł z dostępnymi w tamtej chwilami danymi. - Zrobili to na podstawie jakichś informacji. Z perspektywy czasu, wszyscy się chyba zgodzimy, że nie było to właściwe posunięcie.

- To oczywiście bardzo, bardzo trudne. Nie umniejszam temu, co zwykle się dzieje na pit wall, gdy tor przesycha itd. Jednak na pewno wszyscy zdajemy sobie sprawę, że mogliśmy lepiej poradzić sobie z tą sytuacją i podjąć lepsze decyzje.

- Przeanalizowaliśmy wszystko z zespołem. I myślę, że gdybyśmy ponownie znaleźli się w takiej sytuacji, na pewno postąpilibyśmy inaczej.

Osoba Gasly’ego mocno wiązana jest z transferem do Alpine. Potwierdzenie oczekiwane jest w ciągu kilku dni, ale Francuz nie chciał otwarcie nic komentować, mówiąc, iż aktualny kontrakt jasno wskazuje pracodawcę.

- W tym momencie wszystko jest w umowie. Jak już mówiłem, podpisana jest także na kolejny rok.

- Nie widzę sensu, by zmieniać to podejście, jednak im szybsza będzie decyzja, tym lepiej dla wszystkich zaangażowanych, w tym również dla mnie. Chcę wiedzieć dokładnie, w jakim kierunku zmierzam.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Steiner „znudzony” decyzjami FIA
Poprzedni artykuł

Steiner „znudzony” decyzjami FIA

Następny artykuł

Zły start już się nie powtórzy

Zły start już się nie powtórzy