Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Gasly zasłużył na karę

Sergio Perez uważa, że Pierre Gasly powinien był otrzymać karę za zbyt późną reakcję na niebieskie flagi podczas Grand Prix Abu Zabi.

Sergio Perez, Red Bull Racing RB18, makes a pit stop

Autor zdjęcia: Carl Bingham / Motorsport Images

Wyścig na Yas Marina Circuit decydował o wicemistrzostwie świata. Perez przystępował do niego z taką samą liczbą punktów jak Charles Leclerc. Początkowo wydawało się, że to Meksykanin ma wszystkie karty w ręku, ale zagrywka Ferrari z jednym postojem premiowała Monakijczyka.

W końcówce Perez szaleńczo nadrabiał straty, ale nie zdołał zaatakować Leclerca. Dystans na mecie wyniósł 1,3 s. Cenny czas reprezentant Red Bulla stracił przy dublowaniu Gasly’ego, zaangażowanego w walkę z Zhou Guanyu i Alexem Albonem.

- Z pewnością straciłem tam trochę. Sekundę, może więcej - powiedział Perez. - Niebieskie flagi były wyraźne, ale on [Gasly] akurat walczył i trudno jest wtedy odpuścić. Myślę, że już miał przeprowadzić manewr, ale pojawiłem się ja i sądziłem, iż otworzył drzwi. Szczęśliwie zahamowałem w ostatniej chwili. Mogło dojść do kontaktu.

- Wydaje mi się, że w normalnych okolicznościach to byłaby kara dla Pierre’a. To jednak ostatni wyścig i cieszę się, iż pojadę do domu. Nie mam zamiaru tego roztrząsać. Tak czasami bywa.

Perez pochwalił również swojego głównego rywala, czyli Leclerca.

- Tak to jest w tym sporcie. Raz się wygrywa, raz się przegrywa. Ferrari i Charles zaliczyli fantastyczny wyścig. Świetnie zarządzali oponami i byli od nas silniejsi. Zwłaszcza pod koniec pierwszego sprintu mocno osłabłem. To skomplikowało naszą strategię.

- W drugim stincie byłem za Maxem. On jechał na jeden pit stop, a ja na dwa. Nie byłem wtedy w stanie zmaksymalizować tempa. Nie mogłem cisnąć tak mocno, jak powinienem. W pewnym momencie rozmawialiśmy o jednym postoju, ale degradacja była większa. Po prostu podczas tego drugiego stintu za mało cisnęliśmy. Prawdopodobnie straciliśmy na tym około dwóch sekund.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Świętowanie bez punktów
Następny artykuł Alpine pokonało McLarena

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska