Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Kłótnia Russella z inżynierem

George Russell wskazał, że w drodze po ósme miejsce w Grand Prix Japonii musiał podjąć się najbardziej efektywnego zarządzania oponami w swojej karierze w F1.

George Russell, Mercedes W13

Autor zdjęcia: Steve Etherington / Motorsport Images

George Russell podsumowując Grand Prix Japonii, osiemnastą rundę sezonu Formuły 1 2022, m.in. nie krył frustracji utratą kilku pozycji w rywalizacji na torze Suzuka, na co złożył się podwójny pit stop Mercedesa.

Wszyscy kierowcy byli zobligowani do użycia opon deszczowych podczas restartu wyścigu, po blisko dwóch godzinach oczekiwania na wznowienie zawodów. Jednak już podczas jazdy za samochodem bezpieczeństwa, przed startem lotnym, było jasne, że wkrótce ogumienie przejściowe będzie opcją właściwą.

Po wywieszeniu zielonych flag tylko Nicholas Latifi i Sebastian Vettel natychmiast zdecydowali się na zjazd do alei serwisowej po gumy oznaczone zielonym paskiem. Pod koniec pierwszego okrążenia w tym samym celu swoich mechaników odwiedzili Lando Norris i Valtteri Bottas.

Szybko potwierdziło się, że przejściówki są koniecznym wyborem i na kolejnym kółku następni kierowcy decydowali się na pit stopy.

Jadący na siódmym miejscu George Russell toczył w tym temacie ostrą dyskusję ze swoim inżynierem wyścigowym, czy i kiedy również powinien pójść w ślady innych zawodników. Ostatecznie posłuchał polecenia zespołu i podążył na zmianę za partnerem - Lewisem Hamiltonem. Stracił jednak kilka sekund na podwójnym postoju przeprowadzonym przez Mercedesa.

Podczas gdy Hamilton utrzymał piątą pozycję, Russell spadł z siódmej na dwunastą lokatę.

Do tego młody Brytyjczyk znalazł się cztery miejsca za Fernando Alonso, który wcześniej podążał bezpośrednio przed nim w chwili restartu. Hiszpan przejechał na deszczówkach o jedno okrążenie więcej, aby uniknąć podwójnego pit stopu z Estebanem Oconem, co zadziałało na jego korzyść.

Zaraz po opuszczeniu alei serwisowej, Russell jasno wyraził swoją frustracje, mówiąc w komunikacji radiowej: - To była najgorsza decyzja jaką podjęliśmy.

Zobacz również:

Z dwunastego miejsca Russell ostatecznie przebił się na ósmą pozycję, wykonując kilka imponujących manewrów wyprzedzania. Jednak przede wszystkim skupił się na utrzymaniu swoich przejściówek przy życiu.

- To było pozytywne w tym wszystkim, dość fajne - mówił o walce na torze.

- Natomiast w wyścigu chodziło tak naprawdę o utrzymanie opon w możliwie jak najlepszym stanie - relacjonował. - Prawdopodobnie było to najbardziej efektywne zarządzanie ogumieniem, jakie kiedykolwiek przeprowadziłem podczas zawodów F1, co jest dość zaskakujące biorąc pod uwagę, że rywalizacja odbywała się w mokrych warunkach.

- W każdym razie za nami dwa nieudane wyścigi, na co wpłynęły różne rzeczy. Musimy przeprowadzić dokładną analizę, aby zobaczyć, czemu to się tak potoczyło - podkreślił.

Czytaj również:

Po sobotnich kwalifikacjach liczył na suchy wyścig w niedzielę. Wskazywał bowiem, że brak możliwości korzystania z DRS w mokrych warunkach tylko pogłębi słabsze osiągi Mercedesa na prostych w porównaniu do rywali.

- Wszystkim było ciężko. Nie wiem, co dokładnie działo się u innych, ale jeśli chodzi o obecne bolidy, bez DRS-u nie da się wyprzedzać. Na przyszłość należy zastanowić się, jak zyskać przewagę, gdy podąża się za rywalem w granicach jednej sekundy - mówił dalej.

W odniesieniu do strategii Mercedesa przekazał na dodatek, że może powinien zaliczyć jeszcze jedno okrążenie przed pit stopem, jak uczynił Alonso.

- Nie wiem, na jakiej pozycji Alonso powrócił na tor. Wcześniej jechałem tuż za nim. Byłem od niego szybszy i prawdopodobnie przeprowadziłbym udany manewr wyprzedzania, gdybym zaliczył postój na tym samym kółku co on. Niestety straciłem jakieś dziesięć sekund w alei serwisowej - podsumował.

Video: Złamanie przepisów finansowych F1. Jaka kara czeka Red Bull Racing?

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł W obronie Gasly’ego
Następny artykuł Telewizja kłamie

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska