Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

GP Monako musi się postarać

Dyrektor McLaren Racing wskazał, że Grand Prix Monako musi poprawić swoją atrakcyjność, w celu utrzymania miejsca w kalendarzu Formuły 1.

Lando Norris, McLaren MCL35M

Za najbardziej prestiżowy wyścig Formuły 1 uznawane jest Grand Prix Monako, które z drugiej strony dzieli sport i jego fanów. Niektórzy uważają tutejszą procesję za nudne zawody, podczas gdy inni są pod wrażeniem precyzji i odwagi, którymi musi wykazać się kierowca na ciasnym torze ulicznym.

Jednak luksusowy weekend wyścigowy w księstwie musi stawić czoła ekspansji sportu na inne rynki międzynawowe, takie jak Arabia Saudyjska, Singapur, a ostatnio w szczególności Stany Zjednoczone. Do tegorocznego kalendarza dołączono GP Miami, a harmonogram sezonu 2023 będzie zawierał jedno z bardziej lukratywnych wydarzeń, GP Las Vegas.

Zapytany o przyszłość Monako w zatłoczonym terminarzu serii, Zak Brown powiedział, że księstwo musi stawić czoła rosnącej presji komercyjnej w zmieniającym się świecie.

- Monako zawsze było najbardziej efektowanym etapem Formuły 1. Jednak teraz Miami, Singapur i Las Vegas też są atrakcyjnymi rynkami - powiedział Brown agencji Reuters.

- Myślę, że Monako musi spełnić te same warunki biznesowe, co inne grand prix, a także znaleźć sposób na dostosowanie toru, ponieważ w miarę jak nasze samochody są coraz większe, ściganie tam robi się trudniejsze - kontynuował.

Organizatorzy Grand Prix Monako wnoszą najniższą opłatę licencyjną za goszczenie u siebie królowej sportów motorowych.

- Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę historię i dziedzictwo, aczkolwiek należy zwrócić uwagę na całość widowiska - wskazał. - Jest też element, który nie powinien wyłącznie wpływać na nasze decyzje, ale z pewnością musi być ich częścią, mianowicie wkład ekonomiczny.

- Wolałbym mieć Monako, niż aby nie było go wcale. Jednak żaden kierowca czy zespół, nie jest ważniejszy od całego sportu, podobnie tyczy się to jakiegokolwiek wyścigu - zaznaczył.

Czytaj również:

Rotacje w kalendarzu F1

Tegoroczny program liczy rekordowe 23 wyścigi, jeśli zostanie znalezione zastępstwo za Rosję. W kontekście przyszłych kampanii rozważa się rotacje niektórych wydarzeń.

- Gdybym miał magiczną różdżkę, chciałbym 21 lub 22 wyścigi w kalendarzu. 17 lub 18 z nich powinno gościć na stałe, a 7 czy 8 odbywać się na zmianę ponieważ uważam, że im więcej rynków wysokiej jakości, tym lepiej dla rozwoju sportu. Widziałbym 30 lokalizacji, ale 21 lub 22 rundy w roku - zaproponował.

Kontrakt promotora z Liberty Media na organizację Grand Prix Monako wygasa po tym sezonie.

Czytaj również:

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Mercedesa nie można skreślać
Następny artykuł Marko martwi się o Vettela

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska