Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Gwizdy nie popsuły humoru

Max Verstappen zapewnił, że gwizdy i buczenie ze strony kibiców na Monzy nie popsuły mu humoru. Holender wygrał piąty wyścig z rzędu.

Max Verstappen, Red Bull Racing, 1st position, lifts the winners trophy

Max Verstappen, Red Bull Racing, 1st position, lifts the winners trophy

Mark Sutton / Motorsport Images

Pomimo startu z siódmej pozycji, mistrz świata szybko znalazł się tuż za plecami Charlesa Leclerca, a po pit stopie kierowcy Ferrari objął prowadzenie, którego nie dał sobie już odebrać.

Szansą dla Scuderii był samochód bezpieczeństwa, który w samej końcówce rywalizacji pojawił się na torze - przy okazji zacieśniając całą stawkę - jednak wyścig nie został wznowiony, a kierowcy przecięli linię mety jadąc za zielonym Astonem Martinem V8 Vantage. Taki finał nie spodobał się większości publiczności, zgromadzonej na Autodromo Nazionale di Monza, a gwizdy i buczenie skoncentrowały się na zwycięzcy, czyli Verstappenie.

Sam kierowca zbagatelizował jednak sprawę, podkreślając, że kibice byli po prostu rozczarowani, że ich faworyt - Leclerc - nie miał szansy powalczyć w końcówce.

- Zdarza się. Wszyscy pytają mnie o buczenie i gwizdy, ale koniec końców jestem tutaj, by próbować wygrać i to właśnie dziś zrobiliśmy - powiedział Verstappen. - Niektórzy nie będą tego doceniać, ponieważ są zaangażowanymi fanami innego zespołu.

- Jest jak jest. Na pewno nie popsuje mi to dnia. Cieszę się chwilą.

Z kolei Leclerc przyznał, że nie powinno się buczeć na innych kierowców oraz wypowiedział się na temat rac i flar, które kolejny raz pojawiły się na trybunach.

- Nikt nie lubi buczenia i to nie powinno się zdarzać - podkreślił kierowca Ferrari. - A jeśli chodzi o flary, osobiście uważam, że są w porządku podczas okrążenia formującego czy okrążeń wyjazdowych na pola startowe. W czasie wyścigu mogą chwilami wprowadzać zamieszanie.

- Bywa. Na zakończenie było ich bardzo dużo, ale nie przeszkadzały.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Zachwycający de Vries
Następny artykuł Hulkenberg w kolejce do Haasa

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska