Francusko-algierski kierowca dołączy w 2026 roku do czterokrotnego mistrza świata Maxa Verstappena, zastępując Yukiego Tsunodę. Japoński kierowca obejmie rolę kierowcy rezerwowego, a junior Red Bulla, Arvid Lindblad, zajmie miejsce Hadjara w Racing Bulls.
- To z pewnością bardzo ważny moment w mojej karierze – wyjaśnił Hadjar podczas konferencji prasowej w Abu Zabi.
- Moja ciężka praca, którą wykonywałem przez te wszystkie lata została teraz nagrodzona, a to oczywiście dopiero początek nowej drogi.
- Jestem bardzo podekscytowany, wkraczając w nową erę Formuły 1. Myślę, że to bardzo dobry moment.
Awans Hadjara do Red Bulla zbiegł się z wprowadzeniem nowego regulaminu technicznego F1, który jest jednym z najbardziej rewolucyjnych w historii dyscypliny.
- Nie mam żadnych oczekiwań, bo wszyscy zaczynamy od zera - przypomniał 21-latek.
- Nie mogę się doczekać początku roku, kiedy zacznę pracować z zespołem i poznam nowych ludzi. Kluczowe będzie, żeby spróbować dotrzymać im kroku.
Red Bull od lat ma problemy ze znalezieniem właściwego partnera zespołowego dla Verstappena, który byłby w stanie wydobyć z samochodu ten sam, lub przynajmniej zbliżony poziom osiągów.
Po tym, jak Sergio Perez został zastąpiony w sezonie 2025 przez Liama Lawsona, Nowozelandczyk wystartował tylko w dwóch Grand Prix, zanim został zastąpiony przez Tsunodę. Teraz japoński kierowca zostanie zastąpiony przez Hadjara.
Max Verstappen, Red Bull Racing, Isack Hadjar, Racing Bulls Team
Autor zdjęcia: James Sutton / Motorsport Images
Pomimo powtarzającej się historii i ciążącego nad drugim kierowcą Red Bulla fatum, Hadjar jest jednak pewny siebie. Zapytany o to, z jakim nastawieniem zasiada za kierownicą, dodał: - Cóż, w przyszłym roku to będzie już zupełnie inny samochód, który jest właśnie budowany.
- Kiedy zespół zbuduje ten samochód, muszę się do niego dostosować, a Max będzie musiał wykonać tę samą pracę. Jeśli wszystko pójdzie w jednym kierunku, razem odczujemy te zmiany.
- Idealnie byłoby, gdybym sam się do tych zmian przyczynił. To byłby idealny scenariusz. Ścigałem się w różnych samochodach i myślę, że całkiem nieźle radzę sobie z adaptacją, więc jestem pewny siebie - dodał.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy