Hamilton dał powód do odwrócenia stawki

Ferrari jest zdania, że odwrócona kolejność startowa do sprintów F1, spełniłaby swoje zadanie.

Hamilton dał powód do odwrócenia stawki

Po zwycięstwie Lewisa Hamiltona w Grand Prix Sao Paulo, Ferrari wyraziło opinię, że nie ma już wątpliwości co do odwróconego ustawienia na starcie do sprintów F1.

Szefowie Formuły 1 będą rozmawiali z zespołami zimą, aby uzgodnić format sześciu sprintów, planowanych na 2022 rok.

Jedną z kluczowych kwestii jest to, jak uczynić sobotni 100-kilometrowy wyścig bardziej ekscytującym, ponieważ do tej pory nie spełniał on większości oczekiwań. F1 uważa, że oferowanie większej liczby punktów, może być jednym ze sposobów na zapewnienie lepszej akcji na torze.

Natomiast niektóre ekipy, takie jak Ferrari, twierdzą, że należy zdecydować się na jeszcze odważniejszy ruch i uczynić sobotni sprint samodzielnym wydarzeniem z odwróconą stawką, np przeciwną do klasyfikacji mistrzostw, na starcie do rywalizacji.

Podczas gdy nie wszystkie zespoły zgadzają się z takim pomysłem, Scuderia podkreśla, że wyniki z minionego weekendu Grand Prix Sao Paulo, są dowodem na to, że koncepcja ta może działać.

Z powodu wykluczenia Hamiltona z kwalifikacji, wynikającego z odstępstw technicznych w tylnym skrzydle W12, mistrz świata startował do sobotniego wyścigu z końca stawki. Udało mu się przebić na piąte miejsce, a następnie w niedzielę, po karze cofnięcia o pięć pozycji na starcie, za świeży silnik, z dziesiątego pola podążył po zwycięstwo.

Dyrektor zespołu Ferrari Mattia Binotto uważa, że spektakl, jakim był awans Hamiltona, pokazuje, że odwrócenie stawki może zdać egzamin.

Zapytany przez Motorsport.com, czy czuje, że dowody z Interlagos wzmocniły argumenty na zastosowanie powyższego formatu, odparł: - Myślę, że tak, z powodu tak wielu wyprzedzeń, które widzieliśmy.

- Uważam, że naprawdę powinniśmy to rozważyć, oczywiście w przypadku formatu wyścigów sprinterskich. Po zobaczeniu, co się dzieje, w mojej opinii to nawet nie podlega dyskusji - podkreślił.

Podczas gdy Ferrari jest zwolennikiem koncepcji odwróconej stawki, kierowca McLarena Daniel Ricciardo uważa, że robienie tego przełożyłoby się na dewaluację wartości zwycięstwa w wyścigu.

- Nie zrozumcie mnie źle, Lewis startujący z tyłu sprawił, że zawody były jeszcze bardziej ekscytujące dla widzów. Jestem o tym przekonany - powiedział Australijczyk. - Sprint skorzystał na tym.

- Nie mogło być bardziej ekscytująco, ale nadal stoję na stanowisku, że zwycięstwo powinno być zwycięstwem - dodał. - Wiem, że to tylko wyścig sprinterski, więc ma mniejszą wartość. Jednak wciąż uważam, że kierowca przekraczający linię mety, jako pierwszy, powinien być tym najlepszym, przynajmniej w samym wyścigu.

- Jeśli udało się to tylko dlatego, że zakwalifikował się jako ostatni i automatycznie startował z pole position, to nie jestem pewien słuszności takiego formatu. Nie wiem, ile satysfakcji można z tego czerpać. Trzymałbym się z daleka od pomysłu z odwróconą stawką - dodał.

Czytaj również:
akcje
komentarze
Mercedes chce ponownego rozpatrzenia incydentu z Verstappenem
Poprzedni artykuł

Mercedes chce ponownego rozpatrzenia incydentu z Verstappenem

Następny artykuł

Taktyczne ruchy Mercedesa

Taktyczne ruchy Mercedesa
Załaduj komentarze