Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
W
Eifel GP
11 paź
Race za
19 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
30 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
38 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
51 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
72 dni
Zobacz pełną wersję:

Hamilton martwił się o opony

akcje
komentarze
Hamilton martwił się o opony
Autor:
Współautor: Luke Smith, Grand prix editor

Lewis Hamilton, pomimo łatwego zwycięstwa w Grand Prix Belgii przyznał, że pod koniec rywalizacji czuł lekkie poddenerwowanie wizją problemów z oponami, podobnych do tych, które przeżył w Silverstone.

Hamilton prowadził w Spa od startu do mety i jedynie na początku rywalizacji mógł czuł zagrożenie ze strony rywali. Brytyjczyk odniósł piąte zwycięstwo w sezonie i na 47 punktów oddalił się od Maxa Verstappena, drugiego w klasyfikacji indywidualnej.

Choć stratedzy przewidywali tylko jeden postój w trakcie wyścigu, kierowcy zjawili się w alei serwisowej dość wcześnie. Po kraksie Antonio Giovinazziego i George'a Russella na 11. okrążeniu wyjechał samochód bezpieczeństwa. Hamilton dostał nowy komplet twardych opon i musiał na nich pokonać stint o długości 33 okrążeń.

Brytyjczyk kilka razy zblokował koła, meldował również o wibracjach i jak sam przyznał, obawiał się, że dojdzie do przebicia takiego, jak podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii.

- To nie był najłatwiejszy wyścig. Nie brakowało momentów - powiedział Hamilton. - Zblokowałem koła w zakręcie numer 5 i pojawiły się wibracje. Temperatura opon spadała powoli. Bez względu na to czy ciśniesz, gdy zaczynasz tracić gumę, spada również temperatura.

- Był to problem, ale generalnie w porządku. Trochę się denerwowałem, że możemy mieć taki scenariusz, jak w Silverstone. Chodziło o prawy przód, więc dbałem o niego. Wygląda na to, że twarda opona miała sporo gumy i dlatego było dobrze.

Hamilton był w stanie powstrzymać po starcie Valtteriego Bottasa, upewniając się, iż zespołowy kolega nie otrzyma zbyt dużej porcji strumienia aerodynamicznego na długiej prostej Kemmel.

- Był tuż za mną. Pewnie musiał odpuścić, kiedy dotarliśmy na szczyt wzgórza. Nie wiem czy to zrobił, ale z pewnością nie miał wystarczająco dużo czasu, aby wykorzystać strumień - zakończył Lewis Hamilton.

Hamilton bez konkurencji

Poprzedni artykuł

Hamilton bez konkurencji

Następny artykuł

Verstappen bał się przebicia

Verstappen bał się przebicia
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Belgii
Impreza Race
Kierowcy Lewis Hamilton
Tagi hamilton , formuła 1
Autor Tomasz Kaliński