Hamilton może uniknąć relegacji

W Mercedesie przekonują, że czwarty silnik dla Lewisa Hamiltona nie jest przesądzony i są spore szanse, iż siedmiokrotny mistrz świata uniknie kary relegacji na polach startowych.

Hamilton może uniknąć relegacji

Silniki mogą istotnie wpłynąć na losy tegorocznych tytułów. W gorszej sytuacji jest Max Verstappen, który już dawno ma w swoim samochodzie trzecią - ostatnią z „darmowej” puli - jednostkę napędową. Jeden silnik nie przetrwał wypadku na Silverstone. Niewykluczone, że Holender rozpocznie z końca stawki najbliższe Grand Prix Rosji.

Mercedes jak do tej pory wyposażył w czwarty silnik Valtteriego Bottasa. W przypadku Hamiltona sprawa nie jest przesądzona i może się obejść bez kary relegacji.

- Nie, to nie tak, że jest to absolutnie konieczne - powiedział Toto Wolff, szef ekipy Mercedesa. - Nadal mamy spory komfort z obecnym silnikiem. Czy to oznacza, że nie sięgniemy po czwarty? Nie, nie oznacza. Zobaczymy, jak potoczą się kolejne wyścigi.

Wolff podczas weekendu w Monzy podkreślał, że obawia się nieukończenia wyścigu, zarówno w kontekście tabeli kierowców, jak i konstruktorów.

- Biorąc pod uwagę różnicę między P1 i P2 oraz dodatkowo najszybsze okrążenia, dostrzegamy, że przy jednym DNF [did not finish- nie ukończył] ten drugi gość potrzebuje aż czterech wyścigów, by to odrobić.

- I to jest „masakra”. Można sobie pozwolić być cztery razy drugim, dlatego też warto grać bezpiecznie i nie rezygnować z wydajności.

Wśród kierowców Verstappen ma pięć punktów przewagi nad Hamiltonem. W tabeli konstruktorów prowadzi Mercedes. Red Bull Racing traci osiemnaście oczek.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Tytuł na torze, a nie w barierach

Poprzedni artykuł

Tytuł na torze, a nie w barierach

Następny artykuł

Russell korzysta na błędach rywali

Russell korzysta na błędach rywali
Załaduj komentarze