Hamilton nie przejmuje się gwizdami

Wygwizdany na Hungaroringu, Lewis Hamilton stwierdził, że taka postawa widzów dodatkowa go napędza.

Hamilton nie przejmuje się gwizdami

Mercedesy dobrze spisują się na Węgrzech od samego początku weekendu. Wysoką formę zwiastował już drugi piątkowy trening, w którym W12 zameldowały się na szczycie tabeli. Hamilton był najlepszy również w FP3, a następnie z dużą przewagą zdobył pole position - swoje trzecie w bieżącym sezonie, pierwsze od majowego Grand Prix Hiszpanii.

- To było świetne okrążenie - mówił Hamilton o swojej pierwszej próbie w Q3. - Świetna praca zespołowa w wykonaniu wszystkich, również Valtteriego. Goście z fabryki sprawdzili każdy element. Wspaniale było widzieć, jak wszyscy się jednoczą.

Hamilton nie został zbyt ciepło przyjęty na Hungaroringu. Gdy udzielał wywiadu, rozległy się gwizdy i buczenie.

- Jestem wdzięczny za to wsparcie tutaj - stwierdził z przekąsem. - Szczerze mówiąc, nigdy nie czułem się tak dobrze przy buczeniu. Nie przeszkadza mi to. Jeśli już, to dodatkowo mnie napędza.

Mercedes wprowadził do pierwszego rzędu oba samochody. Ekipa mistrzów świata zdecydowała się ruszać do wyścigu na pośredniej mieszance.

- Myślę, że miękka opona jest warta około 5 metrów na dojeździe do zakrętu numer 1. „Jedynka” jest daleko. Dość zaskakująco było widzieć pozostałych na miękkich. Chyba wszyscy w pierwszej dziesiątce poza nami mają miękkie. Zobaczymy.

- Zdecydowanie miło jest zablokować pierwszy rząd. To pierwszy raz od dłuższego czasu. Wielkie podziękowania dla wszystkich w fabryce.

Zadowolony z drugiej pozycji był zespołowy kolega Hamiltona - Valtteri Bottas.

- Było w porządku. Muszę przyznać, że w Q2 straciłem trochę rytm, gdy zmieniliśmy na pośrednie. Niełatwo było go odzyskać na miękkich. Różnica w przyczepności była całkiem spora. Dobrze jest mieć dwa Mercedesy z przodu.

- Jutro może być ekscytująco. Red Bull na miękkich, my na pośrednich. Zapowiada się dobra bitwa - powiedział Valtteri Bottas.

akcje
komentarze
Pierwszy rząd dla Mercedesa
Poprzedni artykuł

Pierwszy rząd dla Mercedesa

Następny artykuł

Verstappen obawiał się o awans

Verstappen obawiał się o awans
Załaduj komentarze