Hamilton nie traci nadziei

Lewis Hamilton wątpi, aby Mercedes miał tempo pozwalające im uporać się z Red Bull Racing w Grand Prix Styrii.

Hamilton nie traci nadziei

Lewis Hamilton miał trzeci czas w kwalifikacjach do Grand Prix Styrii, ale po karze nałożonej na Valtteriego Bottasa będzie startował do niedzielnego wyścigu z drugiego pola. Reprezentant Mercedesa zapewniał, że w dzisiejszej czasówce nie był w stanie spisać się lepiej.

- To nie były nasze najlepsze kwalifikacje, ale dałem z siebie wszystko - powiedział Hamilton. - Po karze nałożonej na Bottasa i tak wylądowałem w pierwszym rzędzie, więc jutro będę walczył.

Hamilton jest przekonany, że nie będzie w stanie konkurować z Red Bullem, jeśli chodzi o czyste tempo Mercedesa. Mimo to siedmiokrotny mistrz nie traci nadziei na zwycięstwo.

- Ogólnie rzecz biorąc, w ten weekend mają nad nami ćwierć sekundy przewagi - uznał. - W kwalifikacjach udało nam się zbliżyć, ale wczoraj w trybie wyścigowym byli o 0,25 sekundy szybsi. Ciekawe, czy poradzimy sobie jutro, czy nie. Nie sądzę, aby nasze osiągi wystarczyły, aby ich minąć. Możemy być jednak w walce.

- Chodzi o czyste tempo, ale może jutro będzie jakaś niespodzianka. Może będzie padać. Kto wie - zakończył.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Verstappen: Wyścig nie będzie łatwy

Poprzedni artykuł

Verstappen: Wyścig nie będzie łatwy

Następny artykuł

Rozbici przez Verstappena

Rozbici przez Verstappena
Załaduj komentarze