Formuła 1
29 sie
-
01 wrz
Wydarzenie zakończone
05 wrz
-
08 wrz
Wydarzenie zakończone
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
FP1 za
26 dni
28 lis
-
01 gru
FP1 za
40 dni
Zobacz pełną wersję:

Hamilton stale dąży do perfekcji

akcje
komentarze
Hamilton stale dąży do perfekcji
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
18 wrz 2019, 11:03

Lewis Hamilton przyznał, że nieustanne dążenie do perfekcji jest jedną z kluczowych rzeczy, która podtrzymuje jego motywację w Formule 1.

Pięciokrotny mistrz świata pewnie zmierza po swój szósty tytuł, nie dając najmniejszego powodu, by sądzić, że utrzymanie zaangażowania potrzebnego do wygrywania w F1 staje się dla niego problemem.

W rozmowie z wybranymi mediami, w tym z Autosport/Motorsport.com, o tym jak znajduje energię, by pozostać tak konkurencyjnym w „królowej sportów samochodowych”, Hamilton powiedział: - Nigdy nie jest idealnie.

- Jeśli wydaje się, że każdy weekend jest idealny, to faktycznie można pomyśleć jaki jest w tym dalszy sens. Jednak tak naprawdę, nigdy nie jest idealnie. Ciągle dąży się do perfekcji.

- Nawet w fitnessie nie jest tak samo przez cały rok. Raz trenujesz mocniej, a raz lżej. Spójrzmy na niektóre starty: w Budapeszcie ruszyłem najlepiej, w Spa miałem drugi najlepszy start, ale są i rundy, gdzie byłem o wiele gorszy i trzeba się zastanowić dlaczego. Zawsze jest coś do poprawienia. Taka jest Formuła 1 i właśnie to w niej uwielbiam.

Hamilton przyznał, że jednym z obszarów, nad których udoskonaleniem w szczególności się skupia jest praca z zespołem i komunikacja z poszczególnymi osobami.

- Zawsze może być lepszy sposób komunikacji pomiędzy mną i inżynierami. W czasie ostatniego wyścigu mój inżynier nie był w najlepszym nastroju. Zastanawiałem się czy może ja coś złego powiedziałem. Okazało się, że jest po prostu chory.

- Jak zatem poprawiać się nieustannie, gdy poprzeczka jest już tak wysoko? Zbliżając się do szczytu jest pewnie łatwiej, ale będąc na czele podwyższanie poprzeczki jest bardzo trudne. Musimy to jednak robić.

- Strasznie lubię rywalizację. Taki już jestem. A pojawiają się nowi, młodzi zawodnicy, bardzo bystrzy. Muszę zachować swoją werwę z młodości i wykorzystać posiadane doświadczenie, by utrzymać się przed nimi. Lubię takie wyzwania.

Brytyjski kierowca Mercedesa mówi, że motywacja, którą czerpie z nieustannego dążenia do bycia lepszym jest wystarczająca, by pozostać w F1 przez dłuższy czas.

- Uwielbiam robić to, co robię. Rok czy dwa lata temu chodziło bardziej o to jak długo zamierzam jeździć. Teraz cieszę się tym coraz bardziej. Prowadzę też swoje życie nieco inaczej i są w nim inne rzeczy, które mi się podobają.

- Jestem podekscytowany tym, co nas czeka w 2021 roku. Jeśli chodzi o motywację, to w tym kontekście zawsze było łatwo. Nie stanowi to problemu. Ciekawi mnie jak ten sport ewoluuje. Zobaczymy czy zmiany odniosą pozytywny czy negatywny skutek.

Jedną z rzeczy, do której zmiany przyznaje się Hamilton, jest chęć do podejmowania ryzyka na torze.

- Teraz celem jest zdobycie jak największej liczby punktów dla zespołu i ukończenie wyścigu na jak najwyższej, możliwej pozycji - stwierdził aktualny lider punktacji w odpowiedzi na pytanie, co różni go od kierowców takich, jak Max Verstappen, którzy nie mają wiele do stracenia jeśli chodzi o walkę o tytuł.

- Jeśli jesteś z tyłu to masz większą chęć do podjęcia ryzyka, by zyskać pozycję. Z kolei gdy jesteś na czele, to myślisz długoterminowo. To subtelna różnica, a kiedy jesteś młodszy to mniej cię to obchodzi. Postrzeganie zmienia się wraz z wiekiem.

- Teraz [w tym wieku] więcej myślę w samochodzie. Przewiduję ile miejsca muszę zostawić innym na torze, pamiętam o tym, że mój samochód budowało dwa tysiące ludzi, którzy liczą na mnie i moje mądre decyzje. Nie mogę być samolubny starając się zdobyć jedną pozycję, ryzykując przy tym utratę mistrzostwa w klasyfikacji konstruktorów.

- Myślę, że z wiekiem stałem się bardziej zespołowym graczem i rozumiem, że nie można wygrać wszystkiego. Jako dzieciak myślisz sobie: muszę wygrać każdy jeden [wyścig]. Teraz wiem, że to długa gra, bardziej maraton niż sprint. I to jest filozofia, której nie znałem mając 21 czy 22 lata - zakończył Lewis Hamilton.

Następny artykuł
Ocon nie pojeździ w Abu Zabi

Poprzedni artykuł

Ocon nie pojeździ w Abu Zabi

Następny artykuł

Sirotkin komentuje testy większych kół

Sirotkin komentuje testy większych kół
Załaduj komentarze