Hamilton tracił sześć dziesiątych

Mercedes ujawnił, jakie straty ponosił Lewis Hamilton po uszkodzeniu przedniego skrzydła na pierwszym okrążeniu Grand Prix Emilii-Romanii.

Hamilton tracił sześć dziesiątych

Hamilton ruszał do wyścigu z pole position, ale szybko zrównał się z nim startujący z trzeciego pola Max Verstappen. Holender obrał wewnętrzną linią w lewym zakręcie numer 2 (wejście w szykanę Tamburello) i „wywiózł” Hamiltona poza tor. W12 musiał przejechać przez wysoki krawężnik i doszło do uszkodzenia przedniego skrzydła.

Mimo że Hamilton zdołał utrzymać się na drugiej pozycji, płyta boczna skrzydła mocno dawała się we znaki, skutkując sporą stratą na każdym okrążeniu.

- Początkowo [straty] były dość duże - ujawnił Andrew Shovlin, inżynier torowy Mercedesa. - Wszystko dlatego, że płyta boczna przedniego skrzydła nie odpadła. Trzymała się na zaczepach, których zwykle używamy do pomiarów wydajności aerodynamicznej tych części.

- Płyta trzepotała i powodowała dużą stratę. Na pierwszych okrążeniach było to nawet 0,6 s. W końcu ten kawałek przedniego skrzydła odpadł i było to z korzyścią dla Lewisa. Strata zmniejszyła się o połowę. Wynosiła między 0,2 i 0,3 s, ale wpływała na jego osiągi przez cały stint na „intermediatach” i na początku przejazdu na pośredniej mieszance.

Tuż przed czerwoną flagą Hamilton popełnił błąd przy dublowaniu wolniejszych kierowców. Wypadł w żwir i przez długi czas nie mógł wrócić na tor. Udało się dotrzeć do alei serwisowej i mechanicy mogli przystąpić do „reanimacji” W12.

- Kiedy pojawiła się czerwona flaga, mogliśmy naprawić uszkodzenia samochodu. Założyliśmy nowe przednie skrzydło i wszystko wróciło do normy.

Hamilton ukończył Grand Prix Emilii-Romanii na drugiej pozycji. Dzięki dodatkowo punktowanemu najszybszemu okrążeniu, pozostał na czele klasyfikacji kierowców z oczkiem przewagi nad Verstappenem.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Bottas nie złamał żadnej umowy
Poprzedni artykuł

Bottas nie złamał żadnej umowy

Następny artykuł

Niespodzianka dla Verstappena

Niespodzianka dla Verstappena
Załaduj komentarze