Hamilton wróci do walki

Jenson Button zapewnia, że Lewis Hamilton nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w walce o tegoroczny laur w Formule 1.

Hamilton wróci do walki

Początek bieżącego sezonu był bardzo zacięty. Z pierwszych czterech wyścigów Hamilton wygrał trzy, ale za każdym razem Max Verstappen dojeżdżał za mistrzem świata. Od Grand Prix Monako rozpoczęła się świetna seria Red Bull Racing, a Mercedes obniżył formę. RBR wygrał pięć ostatnich batalii, a cztery z nich padły łupem Verstappena.

Przed Grand Prix Wielkiej Brytanii Verstappen ma w zapasie 32 punkty. W tabeli konstruktorów RBR odjechał Mercedesowi na 44 oczka.

Zdaniem wielu rywalizacja na Silverstone to dla niemieckiego producenta ostatni moment, by przeciwstawić się rywalom z Milton Keynes. Jednak Jenson Button zapewnia, że sezon jest daleki od rozstrzygnięcia i wierzy, iż Lewis Hamilton wróci do walki.

- Ten rok jest naprawdę ekscytujący i tego nie wiemy - odpowiedział Button, pytany przez Sky Sports F1 na czyją korzyść przechyli się szala w najbliższym czasie. - W ostatnich latach wystarczyły trzy, cztery wyścigi i mówiło się: „ach, mistrzem będzie ktoś z Mercedesa i najprawdopodobniej zostanie nim Lewis Hamilton”.

- Jednakże w tym roku ma przed sobą spore wyzwanie. Wiem, że w tym momencie jest za Maxem, ale czuję, iż jeszcze mocno z nim powalczy w dalszej części roku. Silverstone jest torem, gdzie ich samochód powinien sprawować się całkiem dobrze. Pojedynek z Red Bullem i Maxem będzie bardzo zacięty.

Hamilton podpisał niedawno nowy, dwuletni kontrakt z Mercedesem, zaznaczając, że dzięki tak zaciętej rywalizacji na nowo pokochał F1. Button również w tym upatruje przyczyny dalszego zaangażowania rodaka.

- Myślę, że Lewisowi się to podoba i cieszy go walka. Wie, jak utalentowany jest Max i jak dobry jest Red Bull. To dla niego ekscytujące i sprawia, że nadal jest zainteresowany Formułą 1. Dlatego też ma ten nowy kontrakt na dwa kolejne lata - zakończył Jenson Button.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze
Leclerc wierzy w Ferrari

Poprzedni artykuł

Leclerc wierzy w Ferrari

Następny artykuł

Alonso: Możemy być konkurencyjni na Silverstone

Alonso: Możemy być konkurencyjni na Silverstone
Załaduj komentarze