Ciężka praca w Mercedesie

Lewis Hamilton ma nadzieję, że ciężka praca ludzi odpowiedzialnych za samochód Mercedesa przyniesie pożądane efekty.

Ciężka praca w Mercedesie

Hamilton udanie rozpoczął walkę o ósmy mistrzowski tytuł. Choć pojedynki z Maxem Verstappenem były niezwykle zacięte, z pierwszych czterech wyścigów, Hamilton wygrał trzy. Potem przyszła jednak wyśmienita seria obozu Red Bulla i to ekipa z Milton Keynes prowadziła w tabeli, a wielu zaczęło skreślać Mercedesa.

Sytuacja odwróciła się tuż przed letnią przerwą. Kontrowersyjne starcie na Silverstone oraz karambol w pierwszym zakręcie Hungaroringu sprawiły, że to Mercedes udawał się na przerwę wakacyjną jako lider obu tabel. Wydatnie przyczyniły się do tego również poprawki, które przygotowano do W12.

Formuła 1 wraca do ścigania już za kilka dni. Przed kierowcami i zespołami trzy wyścigowe weekendy pod rząd - w Spa, Zandvoort i Monzy. Hamilton ma nadzieję, że uda się nawiązać do dobrych występów z końcówki pierwszej połowy sezonu i potwierdzić konkurencyjność względem najgroźniejszych rywali.

- Mam nadzieję, naprawdę mam nadzieję - powiedział Hamilton. - To było dla nas niezwykle trudne zadanie. Ludzie od poprawek... Myślę, że [zadziałała] kombinacja rzeczy, ale zrobili naprawdę duży krok naprzód.

- Po Monako było bardzo intensywnie, ale ulepszenia działały. Potem pracowaliśmy nad swoimi procedurami w trakcie wyścigowego weekendu, próbując wykrzesać więcej z samochodu. Teraz jesteśmy dużo bliżej [Red Bulla].

- Grand Prix Węgier było z naszej strony mocne. Z całą pewnością nie spodziewaliśmy się być tak mocni w porównaniu do Red Bulla. Jestem dumny ze wszystkich w fabryce. Nie poddamy się. Ciągle naciskamy i walczymy, a ja jestem dumny ścigając się dla tego zespołu. Nauczyliśmy się na swoich błędach. Chcielibyśmy, by one się nie przytrafiły, ale nie chodzi o to, jak upadasz, ale liczy się, jak wstajesz - zapewnił Lewis Hamilton.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Pirelli popiera dłuższe testy
Poprzedni artykuł

Pirelli popiera dłuższe testy

Następny artykuł

Sainz nie boi się porównań

Sainz nie boi się porównań
Załaduj komentarze