Honda nie spełniła oczekiwań

Toyoharu Tanabe, dyrektor techniczny Hondy w F1, przyznał, że japoński producent nie wypełnił swoich celów w sezonie 2020.

Honda nie spełniła oczekiwań

Honda rozpoczynała drugi sezon współpracy z Red Bull Racing, mając nadzieję poważnie włączyć się do walki o mistrzowskie tytuły i przerwać dominację Mercedesa. Szybko stało się jednak jasne, iż niemiecki producent okaże się lepszy od japońskiego.

Mercedes na cztery wyścigi przed końcem przypieczętował swój siódmy tytuł wśród konstruktorów. Lewis Hamilton zapewnił sobie kolejny laur jedną rundą później, dając pracodawcy siódmą podwójną koronę z rzędu.

Red Bull Racing stracił w tabeli do Mercedesa ponad 250 punktów. Mimo trzech zwycięstw - dwóch Maxa Verstappena w RBR i sensacyjnego triumfu Pierre’a Gasly’ego z AlphaTauri - Tanabe przyznał, że Honda nie spełniła swoich oczekiwań w mijającym roku. Rozczarowujący był przede wszystkim dystans do głównego rywala.

- Z punktu widzenia Hondy, nie uzyskaliśmy oczekiwanego rezultatu - powiedział Tanabe. - Było jednak kilka przyjemnych wydarzeń, jak zwycięstwo Maxa w Grand Prix 70-lecia na Silverstone czy premierowy triumf Pierre’a podczas domowej [dla AlphaTauri] rundy.

Rok 2020 przez długi czas kojarzony będzie ze światowym kryzysem zdrowotnym. Tanabe pochwalił jednak wysiłki wszystkich związanych z Formułą 1, którzy umożliwili rozegranie skróconego, ale i tak liczącego siedemnaście odsłon, sezonu.

- Ze względu na COVID-19, był to nietypowy sezon. Jednak wszyscy poradzili sobie bardzo dobrze, odpowiednio dbając o padok. Ten rok z pewnością będziemy długo pamiętać. Formuła 1, FIA, organizatorzy i zespoły spisali się świetnie w tych stresujących momentach.

W październiku Honda zapowiedziała, że po sezonie 2021 opuszcza Formułę 1. Red Bull liczy, że przejmie własność intelektualną producenta, a następnie w ciągu kilku kolejnych lat zbuduje własny silnik.

Czytaj również:

akcje
komentarze
60 procent z RB16

Poprzedni artykuł

60 procent z RB16

Następny artykuł

Imola ponownie ugości Formułę 1?

Imola ponownie ugości Formułę 1?
Załaduj komentarze