Honda nie zaprzestanie rozwoju

Honda chce zakończyć swój ostatni rok w Formule 1 z jak najlepszym wynikiem.

Honda nie zaprzestanie rozwoju

Jesienią ubiegłego roku Honda ogłosiła, że po sezonie 2021 wycofa się z Formuły 1. Dzięki osiągniętemu porozumieniu, Red Bull przejmie program japońskiego producenta i będzie mógł używać jednostek napędowych aż do końca sezonu 2024.

Ostatni rok w stawce nie oznacza, że prace w Hondzie odpuszczono. Japończycy przygotowali zupełnie nowy, mniejszy i bardziej kompaktowy silnik, dzięki któremu samochód RBR zyskał w obszarze aerodynamiki. Wyeliminowano również słabości jednostki napędowej, jak start na mokrej nawierzchni.

- Po wyścigu w Turcji [w 2020 roku] przyjrzeliśmy się błędom - powiedział Toyoharu Tanabe, szef Honda F1, w rozmowie z Formel1.de, siostrzanym serwisem Motorsport.com. - Dobre starty w mokrej Imoli były wynikiem tych wysiłków. Przeanalizowaliśmy dane uzyskane zarówno przez zespół, jak i te z silnika i sprawdziliśmy, co poszło źle.

Pakiet RB16B i silnik Hondy spisuje się w tym roku bardzo dobrze. Po latach oczekiwania możliwa jest równorzędna walka z Mercedesem. Grand Prix Emilii-Romanii wygrał Max Verstappen.

- Imola jest uważana za tor, gdzie liczy się moc. Cieszę się, że wygraliśmy grand prix na „tradycyjnym” obiekcie w ostatnim roku swojego zaangażowania.

- Ostatnim razem w Bahrajnie mieliśmy pole position, ale ominęła nas wygrana. Tym razem nie byliśmy na pierwszym polu, ale wygraliśmy. Uważam więc, że jesteśmy konkurencyjni.

- Wygranie w drugim wyścigu jest dobrą motywacją dla ludzi odpowiedzialnych za rozwój i całego Red Bulla. Nie możemy jednak pozwolić sobie na chwilę rozluźnienia, zwłaszcza, że Mercedes i Ferrari są coraz szybsi. Dlatego też, chcemy kontynuować rozwój, aby wypracować kolejny zysk i nie tracić obecnej pozycji - podsumował Toyoharu Tanabe.

Czytaj również:

 

akcje
komentarze

Polecane video

McLaren pod wrażeniem Norrisa

Poprzedni artykuł

McLaren pod wrażeniem Norrisa

Następny artykuł

Spotkania Astona Martina

Spotkania Astona Martina
Załaduj komentarze