Honda wpłynie na wybór kierowców Astona Martina?
Prezes Hondy zdradził, jaki wpływ będzie miała japońska firma na skład kierowców Astona Martina w 2026 roku.
Od przyszłego sezonu Honda definitywnie zakończy współpracę z Red Bullem, aby zaopatrywać w jednostki napędowe Astona Martina. Podczas minionego Grand Prix Japonii, Red Bull Racing pojechał w białym malowaniu, właśnie aby uhonorować sześć lat partnerstwa.
Na papierze jedynym potwierdzonym kierowcą Astona Martina na przyszły sezon jest Fernando Alonso. Koji Watanabe, prezes Hondy ujawnił jednak w wywiadzie dla The Japan Times, że marka ma zamiar „wyrażać swoje zdanie” w kwestii składu kierowców.
Fernando Alonso, Aston Martin Racing
Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images
- Liczba miejsc się zmniejszy - powiedział. - Jednak z naszej strony nadal będziemy wyrażać opinie jako Honda przy wyborze zawodników na 2026 rok i kolejne sezony.
- Oczywiście ostateczną decyzję o tym, którzy kierowcy dołączą do zespołu, podejmuje ekipa, ale sytuacja będzie podobna jak w przypadku Red Bulla, gdzie mamy możliwość wpływania na wybór.
Pierwszą osobą, która przychodzi na myśl jest Yuki Tsunoda, który właśnie po czterech pełnych sezonach w Formule 1 doczekał się awansu. Watanabe poruszył temat 24-latka, jednak nie odniósł się bezpośrednio do jego przyszłości.
- Kiedy teraz na to spoglądamy, jesteśmy bardzo dumni z wyników osiągniętych podczas tej współpracy - kontynuował. - Zwłaszcza że Yuki ściga się tutaj u siebie, w barwach Red Bulla... to bardzo ważny i znaczący weekend.
Koji Watanabe, President of Honda Racing Corporation
Autor zdjęcia: Rudy Carezzevoli / Motorsport Images
Podobna sytuacja ma miejsce w Haasie, którego partnerem strategicznym jest Toyota. Wraz z zakończeniem współpracy między TGR, a McLarenem, Ryo Hirakawa opuścił brytyjską ekipę i po krótkim epizodzie w Alpine dołączył do Haasa jako kierowca rezerwowy.
Przypuszcza się jednak, że nie będzie to dla Hondy priorytetem. Firma w 2021 ogłosiła definitywne wycofanie się z Formuły 1, a do pozostania przekonały ich dopiero regulacje techniczne jednostek napędowych na sezon 2026.
- Jednym z głównych powodów naszej decyzji o podjęciu nowego wyzwania w F1 jest fakt, że ta najwyższa kategoria wyścigów na świecie dąży do zrównoważonego rozwoju - tłumaczył wówczas dyrektor generalny Hondy, Toshihiro Mibe.
- To pokrywa się z kierunkiem, w jakim zmierza Honda w ramach dążenia do neutralności węglowej, a równocześnie stanowi platformę do rozwoju naszych technologii w dziedzinie elektryfikacji.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze