Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
94 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
108 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
129 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
143 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
150 dni
Zobacz pełną wersję:

Horner komentuje zmiany harmonogramu grand prix

akcje
komentarze
Horner komentuje zmiany harmonogramu grand prix
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
13 cze 2019, 18:53

Przydzielenie zespołom pewnej liczby homologowanych części, możliwych do użycia podczas wyścigowego weekendu, może być „rozsądnym” rozwiązaniem w obliczu sporych zmian harmonogramu rozgrywania grand prix od 2021 roku.

Ustalający nowe przepisy w Formule 1, zaproponowali przesunięcie piątkowych treningów na późniejszą godzinę, a park ferme miałby zostać wprowadzony zanim bolidy wyjechałyby na tor. Zmusiłoby to zespoły do wprowadzenia ustawień w samochodach niemal w ciemno. W konsekwencji miałaby się zwiększyć nieprzewidywalność wyścigów, a także - co jest głównym celem - zmniejszyć koszty i ilość dni pobytu personelu każdego z zespołów na torze.

Zdaniem szefa Red Bull Racing nowe zasady zadziałają najlepiej, gdy reguły parku zamkniętego nie będą tak restrykcyjne jak dotychczas.

- Gdy po raz pierwszy wprowadzano park zamknięty nie spotkało to się z dużym entuzjazmem - powiedział Christian Horner. - Teraz musimy spróbować takich rzeczy, by sprawdzić czy to działa i ma wpływ na koszty. To czego trzeba uniknąć to niezamierzone konsekwencje wprowadzenia takich regulacji.

- Być może zamiast całkowicie restrykcyjnego parku zamkniętego warto umożliwić wprowadzanie zmian w zawieszeniu (np. długości sprężyn) czy w przednim skrzydle. Wszystkie używane części powinny mieć homologację.

- Gdybyśmy posiadali pewny zestaw homologowanych części, których można użyć, to byłoby to sensowne rozwiązanie.

Obecne reguły parku ferme zakazują zmian w obszarach zawieszenia i ustawień aerodynamicznych, za wyjątkiem przedniego skrzydła.

W teorii ograniczenie możliwości testowania i wprowadzania nowych części, powinno odwieść zespoły od angażowania ogromnych nakładów przeznaczonych na tego typu rozwój. Skutkiem ubocznym takiego rozwiązania mogłaby być intensyfikacja symulacji, co przyniosłoby kolejne spore wydatki.

Horner uważa jednak, że zmiana reguł parku zamkniętego, w połączeniu z mającym obowiązywać limitem kosztów [175 milionów USD rocznie], zaczęłaby promować innowacyjność, zamiast środków finansowych.

- Sprytniejsze zespoły zawsze znajdą przewagę. Widzimy to w Formule 2. Są ekipy, których samochody, mimo że teoretycznie takie same, są jednak lepsze od innych. Wszystko zależy od ludzi i tego jak wykorzystują swoje zasoby. F1 to tylko tego znacznie bardziej ekstremalna wersja - zakończył Christian Horner.

Następny artykuł
Pirelli: Brak oficjalnych próśb o zmianę opon

Poprzedni artykuł

Pirelli: Brak oficjalnych próśb o zmianę opon

Następny artykuł

Ferrari rozważa skorzystanie z „prawa do weryfikacji”

Ferrari rozważa skorzystanie z „prawa do weryfikacji”
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Scott Mitchell