Horner nie żałuje
Christian Horner zaprzeczył sugestiom Sergio Pereza, że Red Bull żałuje zakończenia ich współpracy.
Meksykanin stwierdził ostatnio, że „z wiarygodnego źródła” wie, iż ekipa z Milton Keynes żałuje swojej decyzji o rozstaniu z nim. Perez w sezonie 2024 Formuły 1 najpierw podpisał przedłużenie kontraktu, a następnie odszedł z Red Bull Racing, tracąc fotel w stawce.
Jego miejsce przejął najpierw Liam Lawson, a następnie Yuki Tsunoda, który awansował z RB po zaledwie dwóch rundach, ze względu na zbyt słabe wyniki Nowozelandczyka. Rezultaty Japończyka nie okazały się jednak lepsze.
Checo uważa, że media traktują jego następców łagodniej niż niego, oszczędzając krytyki. Wicemistrz świata obecnie bardziej skupiony jest jednak na swojej przyszłości, nie przeszłości. W niedawno udzielonym wywiadzie przyznał jednak, że utrzymuje kontakt z dawnymi kolegami i wie, że żałują decyzji o zwolnieniu go.
Sergio Perez, Red Bull Racing
Autor zdjęcia: Red Bull Content Pool
- W głębi duszy wiem, że tego naprawdę żałują i wiem to z bardzo wiarygodnego źródła – powiedział. - Mimo to życzę zespołowi dobrze, ludzie mogą myśleć, że się z tego cieszę, ale nie… mieliśmy świetny zespół, a wszystko rozsypało się po kawałku.
Do słów tych odniósł się Christian Horner. Zapytany przez FOX Sports Mexico, czy faktycznie żałuje swojej decyzji odpowiedział:
- Checo miał bardzo trudny koniec sezonu, jeśli pamiętacie, uznaliśmy, że to właściwy moment, by zakończyć to, co było dobrą relacją. Wciąż jest naszym dobrym przyjacielem, wszyscy go bardzo lubią, ale nie ma żadnych żalów co do tego rozstania.
Perez zapowiedział, że da sobie czas na przemyślenie dalszych kroków, nim zdecyduje się na związanie się z kolejną stajnią. Ponieważ w Formule 1 nie było wolnego miejsca, a nie chciał zmieniać mistrzostw, obecnie zrobił sobie przerwę od ścigania. Bardzo prawdopodobne, że już niebawem zobaczymy go w barwach Cadillaca lub Alpine, lecz żadna decyzja nie została jeszcze podjęta.
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze