Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Belgii

Horner żartował z Perezem

Christian Horner i Sergio Perez wyjaśnili prowadzoną przez radio tuż po kwalifikacjach do Grand Prix Belgii tajemniczą wymianę zdań.

Sergio Perez, Red Bull Racing, Christian Horner, Team Principal, Red Bull Racing

Potyczki słowne Maxa Verstappena i jego inżyniera Gianpiero Lambiase nie były jedynymi ciekawymi komunikatami w obozie Red Bulla, zarejestrowanymi w trakcie weekendu w Spa.

Czytaj również:

Perez ukończył piątkowe kwalifikacje z trzecim czasem. Po ostatnim okrążeniu Horner gratulował Meksykaninowi, a ten stwierdził: „Ach, czyli będziesz ze mną rozmawiał...”. „Tak pogadamy. Powiedziałem pierwsza piątka. Udało ci się” - odparł szef zespołu.

Wymiana zdań, choć nie tak szeroko jak ta w przypadku Verstappena i Lambiase, omawiana była przez obserwatorów. Po niedzielnym wyścigu postanowiono spytać o nią Pereza, a ten zapewniał, że to żarty.

- To był żart - powiedział Perez. - Przyszedł do mnie przed czasówką i powiedział: „Jeśli nie będziesz w pierwszej trójce, nie będę z tobą rozmawiał przez resztę weekendu”. No i wyszło na to, że odzywał się do mnie.

Z kolei proszony przez Motorsport.com o wyjaśnienie „tajemnicy”, Horner odparł:

- Powiedziałem mu, że jeśli nie będzie w piątce, nie będę się do niego odzywał oraz ścisnę mu pewną część ciała. Wydaje się, że podziałało. Spróbujemy więc jeszcze w Zandvoort.

Weekend w Spa był dla Pereza stosunkowo udany. Co prawda z winy Lewisa Hamiltona nie ukończył sobotniego sprintu, ale w niedzielę finiszował drugi - po raz pierwszy od majowego Grand Prix Miami. Horner wierzy, że dzięki temu Perez ze spokojną głową uda się na wakacyjną przerwę.

- Myślę, że w ten weekend zyskał sporo pewności siebie. Był w pierwszym rzędzie, prowadził w grand prix, zajął drugie miejsce i jest wiceliderem tabeli ze sporą przewagą. To niezły zastrzyk pewności siebie.

- Uważam, że Checo już wie, iż bez jakiejś katastrofy Maxa tytuł jest poza zasięgiem. Chodzi więc, żeby zmaksymalizował własne osiągi, nie tracił na rzecz kogoś z tyłu i wygrał kilka razy.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Gwiazdy IndyCar w Formule 1
Następny artykuł Wystarczający czas dla kierowcy AlphaTauri

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska