Isola: - Nie możemy zakładać, że zeszłoroczne opony działałyby w tym sezonie

akcje
komentarze
Isola: - Nie możemy zakładać, że zeszłoroczne opony działałyby w tym sezonie
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Łukasz Łuniewski
17 cze 2019, 14:42

Mario Isola, szef Pirelli w Formule 1, twierdzi, że wiele osób mylnie zakłada, że zeszłoroczne opony rozwiązałyby część problemów niektórych ekip.

Wiele zespołów nie może poradzić sobie z nową mieszanką opon i nie jest w stanie znaleźć właściwych ustawień dla bardzo wąskiego okna roboczego. Doprowadziło to nawet do nieoficjalnego wezwania Pirelli, by włoska marka wróciła do zeszłorocznych opon.

- Opony, jak i samochody są nowe. Mamy nowy pakiet aerodynamiczny, który generuje dużo większy docisk. Nie jestem pewien, czy powrót do zeszłorocznego ogumienia zadziałałby. Nie możemy zakładać, że specyfikacja z 2018 roku będzie współgrać z obecnymi autami - mówił Isola.

Jednym z głównych krytyków opon jest Helmut Marko, doradca motorsportowy Red Bulla, który mówił dla Speedweek, że podczas przedsezonowych testów nikt nie składał skarg na nowe ogumienie, ponieważ obecne problemy nie były do przewidzenia.

- Zimowe testy odbywają się w tak niskich temperaturach, których nie ma w pozostałej części roku. Wtedy wszyscy uważali, że da się to jakoś naprawić, ale tak się nie stało - mówił Marko.

Isola uważa jednak, że zespoły stoją w obliczu tej samej "krzywej nauki", co zawsze: - Wszystkie zespoły starają się zrozumieć, jak najlepiej wykorzystać opony. Ktoś jest lepszy, ktoś może załapać to wcześniej. Niektórzy potrzebują więcej czasu. Dopóki mamy bezpieczny produkt, który jest niezawodny, nie przegrzewa się i nie pojawiają się pęcherze jest dobrze. Różnica polega na tym, że nie możemy modyfikować opon w tracie sezonu. Co innego z samochodami. Nie mamy kontroli nad procesem rozwoju aut.

Poza Mercedesem, który szybko poradził sobie z nowymi oponami, do grona zadowolonych zespołów należy dodać McLarena.

- Nasz samochód działa w zupełnie innym oknie niż trzy najlepsze zespoły. Tracimy półtorej sekundy, ale w oknie, w którym pracujemy, opony działają i jesteśmy z nich zadowoleni. Uważamy, że wiemy jak czerpać korzyści z każdej mieszanki. To wyzwanie techniczne, więc nie widzimy potrzeby wprowadzania zmian w ogumieniu, zwłaszcza w trakcie trwania sezonu - mówił Zak Brown, dyrektor generalny McLaren F1.

Nawet szef zespołu Haas: Gunther Steiner, który obok Marko jest jednym z największych krytyków nowego ogumienia, uważa, że powrót do starszych opon nie byłby właściwym posunięciem: - Musimy uważać, czego sobie życzymy. Musimy dowiedzieć się, czego naprawdę chcemy, zanim powiemy, że wracamy do zeszłorocznego ogumienia. Musimy być ostrożni, spróbować zrozumieć i poradzić sobie z tym problemem.

Następny artykuł
McLaren wypatruje sezonu 2020

Poprzedni artykuł

McLaren wypatruje sezonu 2020

Następny artykuł

Grosjean: MotoGP powinno być inspiracją dla Formuły 1

Grosjean: MotoGP powinno być inspiracją dla Formuły 1
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Scott Mitchell
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości