Jedynka wraca na grid

Max Verstappen zapowiedział, że skorzysta w sezonie 2022 z numeru jeden, przysługującego urzędującemu mistrzowi świata.

Jedynka wraca na grid

Kierowcy Formuły 1 od 2014 roku mają dowolność jeśli chodzi o numer startowy. Wybierać mogą z przedziału 2-99, a jedynka zarezerwowana jest dla mistrza świata, który może, ale nie musi z nią jeździć.

Verstappen - koronowany wczoraj triumfator sezonu 2021 - jeżdżący do tej pory z numerem 33, już kilka tygodni temu zapowiadał, że w przypadku sukcesu wybierze jedynkę. Podczas poniedziałkowej rozmowy z mediami potwierdził, że w 2022 roku na jego Red Bullu widnieć będzie numer 1.

- Tak, będę z nią jeździł - przyznał. - Ile razy pojawia się taka okazja? Nie wiem. Może tylko raz w życiu będę taką miał.

- Uważam, że to najlepszy numer. Z całą pewnością przykleję go na samochód.

Decyzja Verstappena oznacza, że jedynka wróci na grid po ponad siedmiu latach. W trakcie sezonu 2014 jeździł z nią Sebastian Vettel po wywalczeniu ostatniego ze swoich czterech dotychczasowych tytułów. Lewis Hamilton nie zrezygnował z #44 (zaliczył z jedynką jeden trening w sezonie 2018), a Nico Rosberg przeszedł na sportową emeryturę tuż po tym, jak zdobył koronę w 2016 roku.

Przyszłoroczny debiutant Guanyu Zhou wybrał numer 24. Powracający do stawki (w barwach Williamsa) Alex Albon nadal może jeździć z #23.

Numery kierowców:

1. Max Verstappen (Red Bull)
3. Daniel Ricciardo (McLaren)
4. Lando Norris (McLaren)
5. Sebastian Vettel (Aston Martin)
6. Nicholas Latifi (Williams)
9. Nikita Mazepin (Haas)
10. Pierre Gasly (AlphaTauri)
11. Sergio Perez (Red Bull)
14. Fernando Alonso (Alpine)
16. Charles Leclerc (Ferrari)
18. Lance Stroll (Aston Martin)
22. Yuki Tsunoda (AlphaTauri)
23. Alexander Albon (Williams)
24. Guanyu Zhou (Alfa Romeo)
31. Esteban Ocon (Alpine)
44. Lewis Hamilton (Mercedes)
47. Mick Schumacher (Haas)
55. Carlos Sainz Jr (Ferrari)
63. George Russell (Mercedes)
77. Valtteri Bottas (Alfa Romeo)

Czytaj również:
akcje
komentarze
Verstappen ma już „wszystko”
Poprzedni artykuł

Verstappen ma już „wszystko”

Następny artykuł

Najlepszy wynik Tsunody

Najlepszy wynik Tsunody
Załaduj komentarze