Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kara dla Red Bulla zbyt łagodna

Zdaniem Frederica Vasseura kara dla ekipy Red Bull Racing zasądzona przez FIA za przekroczenie limitu budżetowego jest zbyt łagodna.

Max Verstappen, Red Bull Racing RB19, Carlos Sainz, Ferrari SF-23

Po analizie sprawozdań finansowych za 2021 rok Red Bull został uznany winnym przekroczenia limitu budżetowego, wynoszącego wtedy 145 milionów dolarów amerykańskich. Poza siedmiomilionową grzywną, ekipie z Milton Keynes zabrano 10 procent czasu przeznaczonego na testy aerodynamiczne.

Pomimo ograniczenia tej formy rozwoju, Red Bull zdominował początek bieżącej kampanii, odnosząc trzy zwycięstwa w trzech rozegranych wyścigach.

Czytaj również:

Pytany czy jest zaskoczony tak dobrym startem rywali, Vasseur odparł: - Myślę, że to nie była właściwa kara. Była bardzo łagodna.

- Biorąc pod uwagę, że my pod względem aero poprawimy się pewnie na przestrzeni sezonu o trochę mniej niż sekundę, 10 procent to 0,1 s. A to nie zmienia się liniowo. Wyjdzie więc pewnie mniej, zwłaszcza, że można wydać pieniądze w innych obszarach. Dla mnie ta kara jest niewielka.

Na pytanie czy to Red Bull wykonał świetną prace, czy może kara była zdecydowanie zbyt niska, szef zespołu Ferrari odpowiedział: - I to, i to. Na pewno świetnie się spisali. Jednak mimo to jestem przekonany, że kara była zbyt łagodna.

- Trzeba rozważyć tempo rozwoju, jakie mamy w trakcie sezonu oraz fakt, że to nie jest liniowe, że dokładamy trochę osiągów. To, co zaoszczędziło się w tunelu, można wydać gdzie indziej. Obniżyć masę i tak dalej. No i trzeba pamiętać, że na początku masz przewagę, ponieważ rok wcześniej wydałeś więcej.

- Nie chcę mówić, że nie wykonali dobrej pracy. Naprawdę, szczerze mówiąc, budując samochód spisali się świetnie. Nie próbuję szukać wymówki. Nie o to chodzi. Ale jeśli pytacie mnie czy kara była zbyt łagodna, odpowiadam: tak.

W Ferrari, podobnie jak i w innych ekipach, dostrzegają szczególną przewagę Red Bulla w czasie jazdy z aktywnym systemem DRS.

- Mają potężny efekt DRS, większy niż ktokolwiek inny - zaznaczył Vasseur. - Musimy zrozumieć, jak udało im się coś takiego zrobić. Ta przewaga była nawet bardziej oczywista rok temu, ale wtedy część udało nam się zniwelować. Musimy się pod tym względem poprawić.

SF23 potrafi być blisko RB19 podczas kwalifikacji, ale samochód mistrzów świata świetnie radzi sobie na długim dystansie.

- Tak, to prawda. W tych pierwszych trzech rundach, choć trzeba pamiętać, że nie było jeszcze pełnego spektrum torów, podczas kwalifikacji nie byliśmy daleko za nimi i mogliśmy walczyć o pierwszy rząd. W wyścigu było to z kolei trudniejsze.

- Z liczb, które możemy analizować, wydaje się, że w Melbourne ta przewaga była dużo mniejsza. Wydaje mi się, że wynika to też z umiejętności kierowcy i jazdy na limicie z różnym obciążeniem paliwem, różnymi oponami itd.

- Jeśli masz trochę nerwowy samochód, być może poradzisz sobie z tym na jednym okrążeniu w kwalifikacjach na nowych oponach. Znasz balans bolidu po pięciu okrążeniach na miękkiej mieszance. Jednak na przestrzeni całego wyścigu jest to prawdopodobnie trudniejsze. I właśnie tym zajmujemy się w trakcie ostatnich kilku tygodni.

Czytaj również:

Polecane video:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Nieco inny plan Ferrari
Następny artykuł Kto za Hamiltona?

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska