Kara jest bez znaczenia

Fernando Alonso stwierdził, że żadna kara dla Sebastiana Vettela nie poprawi mu humoru, a wyścigowy weekend jest dla niego niemal zamknięty.

Kara jest bez znaczenia

Alonso w końcowych sekundach drugiego segmentu kwalifikacji znajdował się poza czołową dziesiątką. Hiszpan był jednak na szybkim pomiarowym okrążeniu, a czasy dwóch sektorów zwiastowały awans do Q3. W ostatniej sekcji napotkał jednak Vettela i cały wysiłek poszedł na marne.

Sędziowie wezwali do siebie nie tylko Vettela, ale również Carlosa Sainza i Valtteriego Bottasa. Alonso uważa jednak, że żadna kara dla winowajców nie wynagrodzi mu straconej szansy. Dwukrotny mistrz świata stwierdził, że zapewne nie zdobędzie nawet jednego punktu.

- Myślę, że straciliśmy szansę na P5 lub P6 na gridzie oraz zupełnie inny wyścig - powiedział Alonso. - W takiej sytuacji wydaje mi się, że nie zdobędziemy punktów. Jakąkolwiek karę dostaną inni, nie będzie wystarczająca. Tak po prostu jest.

- Wydaje mi się, że ludzie z przodu bardzo słabo to rozegrali. Jestem rozczarowany, ponieważ czułem, że mieliśmy dziś potencjał. Prawdopodobnie dysponowaliśmy dziś najlepszym samochodem ze wszystkich czasówek i nie wykorzystaliśmy go.

Alonso dodał, że w takich sytuacjach trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem, a przewinienie Vettela jest nie do zaakceptowania.

- To bardzo mylące. Częścią rozmów o tych zasadach musi być zdrowy rozsądek. Kary muszą być bardzo surowe, ponieważ to, co dziś się stało, jest niewłaściwe. Frustrująca jest utrata dużej liczby punktów. Teraz mamy przed sobą wyścig, który w zasadzie jest zakończony, biorąc pod uwagę czternaste pole. Kolejny weekend pełen dziwnych sytuacji - zakończył Fernando Alonso.

Czytaj również:

akcje
komentarze
Verstappen: Nie jestem zadowolony

Poprzedni artykuł

Verstappen: Nie jestem zadowolony

Następny artykuł

23 wyścigi nadal w planie

23 wyścigi nadal w planie
Załaduj komentarze