Formuła 1
03 lip
-
05 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
-
12 lip
FP3 za
02 Godziny
:
58 Minuty
:
29 Sekundy
W
GP 70-lecia F1
07 sie
-
09 sie
FP1 za
27 dni
04 wrz
-
06 wrz
FP1 za
55 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Canceled
08 paź
-
11 paź
Canceled
W
GP Stanów Zjednoczonych
23 paź
-
25 paź
FP1 za
104 dni
30 paź
-
01 lis
FP1 za
111 dni
Zobacz pełną wersję:

Kierowcy popierają plany Formuły 1

akcje
komentarze
Kierowcy popierają plany Formuły 1
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
24 maj 2020, 12:41

Alexander Wurz, prezes Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix, zaznaczył, że organizacja w pełni popiera dążenia Formuły 1 do powrotu na tory przy pustych trybunach i nie ma wątpliwości, iż priorytetem pozostaje bezpieczeństwo.

Wurz reprezentował kierowców podczas niedawnej telekonferencji z szefami F1 i FIA na temat tego, jak przy minimalnym ryzyku zorganizować zaplanowane wyścigi na Red Bull Ringu. Austriak przyznał, że świetnie było się dowiedzieć, jak bardzo dopracowano każdy najmniejszy szczegół.

- To nie były negocjacje - powiedział Wurz w rozmowie ze Sky Sports. - Chodziło o dyskusję i debatę oraz wykorzystanie zbiorowej siły umysłów ludzi zaangażowanych w nasz sport. Chcemy wrócić tak szybko, jak to możliwe i jednocześnie bezpieczne.

- Wyścigi samochodowe od czasu wypadków [Ayrtona] Senny i [Rolanda] Ratzenbergera stały się bezpieczną branżą, mimo że każdego dnia jeździmy na granicy. Wszyscy w świecie sportów motorowych: mechanicy, szefowie zespołów, oficjele przywykli do rygorystycznych protokołów bezpieczeństwa. Przez ostatnie trzy, cztery dekady działa to fantastycznie. Sir Jackie Stewart zapoczątkował ideę związaną z bezpieczeństwem, a sport stawał się mniej groźny, mimo że nie rezygnowaliśmy z osiągów.

Austriak podkreślił, że Formuła 1 zamierza odwiedzić kraje, w których nie będzie obciążać lokalnego systemu medycznego.

- Nie odwiedzimy krajów i miejsc, w których kryzys jest bardzo silny, a system medyczny staje się niewydolny. Mogę to zapewnić na 100 procent. Jean Todt i Chase Carey dali to jasno do zrozumienia. W przypadku Austrii wiem, że system jest odpowiednio pojemny. Jako naród mieliśmy szczęście. Przypadków nie było dużo. W takim razie musimy się upewnić, aby wirus nie przenosił się między naszą branżą, a krajem goszczącym. Równocześnie my sami musimy zadbać o dystans w padoku.

Wurz wyjaśnił również, iż kierowcy zdecydowanie woleliby ścigać się na oczach kibiców, jednak dla dobra sportu wszyscy zgodzili się na kompromis.

- Pozwólcie, że powiem, iż nikt w motorsporcie, żaden kierowca łącznie ze mną, nie jest zwolennikiem wyścigów duchów. Piłka nożna lub lekkoatletyka mają stadiony. My mamy tor ze 100 tysiącami widzów, z którymi dzielimy wspaniałe wydarzenie.

- Jednak nikt z tych, z którymi rozmawiałem, nie powiedział, że nie chce tego robić, uważając to za niewłaściwe. Wręcz przeciwnie. Rzecz, którą staramy się zrobić jest konieczna. F1 to globalny przemysł i jak wszyscy na świecie staramy się go ożywić. Od tego zależy życie wielu rodzin.

- Wyścigi za zamkniętymi drzwiami pozwolą nam wrócić na właściwą trajektorię wcześniej, niż gdybyśmy mieli czekać na kibiców. Dlatego też wszyscy kierowcy w pełni to akceptują - podsumował Alexander Wurz.

Czytaj również:

Następny artykuł
Sainz: Ferrari odezwało się zimą

Poprzedni artykuł

Sainz: Ferrari odezwało się zimą

Następny artykuł

Leclerc: Sainz będzie trudny do pokonania

Leclerc: Sainz będzie trudny do pokonania
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Autor Adam Cooper