Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska
Formuła 1 GP Hiszpanii

Kluczowy manewr Verstappena

Max Verstappen przyznał, że gdyby na początku Grand Prix Hiszpanii nie udało mu wyprzedzić Lando Norrisa, to rywal cieszyłby się na mecie ze zwycięstwa.

Race start - Lando Norris, McLaren MCL38, Max Verstappen, Red Bull Racing RB20, George Russell, Mercedes F1 W15 battle for the lead

Autor zdjęcia: Andrew Ferraro / Motorsport Images

Verstappen ruszał z drugiego pola i po starcie walczył koło w koło z Norrisem. Udało mu się uporać z rywalem, ale w myśl zasady „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta” odważnym manewrem po zewnętrznej zakrętu numer jeden na czoło wysunął się George Russell.

Kierowca Mercedesa jednak niedługo cieszył się prowadzeniem. Verstappen zabrał mu pozycję lidera już na początku trzeciego okrążenia i chociaż w końcówce szalał Norris, Holender wygrał po raz siódmy w sezonie.

Czytaj również:

Sam Verstappen przyznał, że to właśnie pokonanie tuż po starcie Norrisa było kluczem do zwycięstwa.

- Myślę, że mój wyścig ułożył się po tym, jak objąłem prowadzenie [na końcu] drugiego okrążenia i generalnie znalazłem się przed Lando – opowiadał Verstappen na antenie Sky F1. - Biorąc pod uwagę przewagę, z jaką finiszowałem przed Lando, to właśnie wtedy wygrałem wyścig.

- Od pierwszego stintu jechałem dość agresywnie i defensywnie. Zaliczałem pit stopy dość wcześnie w porównaniu z Lando. Zdecydowanie to oni dziś byli trochę szybsi. Lepiej zarządzali oponami. I jest to trochę martwiące. Nigdy nie chcesz się o tym przekonać. Chociaż uważam, że jako zespół spisaliśmy się dziś dobrze. Zmaksymalizowaliśmy to, co mieliśmy.

- Jest oczywiście ekscytująco, ale gdy pomyślę o sobie, a nie o sporcie, chciałbym więcej osiągów, ponieważ nie jesteśmy w tej chwili najszybsi. Dlatego musiałem cisnąć do samego końca. Oczywiście wcześniej ustawiłem się w korzystnym położeniu, właśnie dzięki temu pierwszemu stintowi. Gdybym nie dostał się na starcie przed Lando, pewnie dojechałbym dziś drugi.

Czytaj również:

Z kolei Christian Horner, szef Red Bull Racing, pochwalił Verstappena za zdecydowanie w początkowej fazie wyścigu i kluczowe manewry.

- Jest bardzo zdecydowany. W ogóle się nie waha – stwierdził Horner. - Walczy w tłoku i jest bardzo pewny. Myślę, że to jedna z jego kluczowych zalet. Wiesz, że jeśli ma szansę, wykorzysta ją. Inni kierowcy także to wiedzą.

- Wtedy czuliśmy już, że wykonał dobrą pracę z oponami. Tylko w jednym zakręcie Lando był szybszy. W jedynce. Reszta okrążenia należała do Maxa. Wiadomo było, że Lando się zbliży z powodu przesunięcia strategii. Jednak narzędzia pokazywały nam, że mamy właściwy zapas.

Verstappen umocnił się na czele tabeli kierowców. Obrońca trofeum ma na koncie 219 punktów. Na drugą pozycję awansował Norris ze 150 oczkami.

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Sainz się popisywał
Następny artykuł Sainz: McLaren ma najlepszy samochód

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska