Formuła 1
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
98 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
112 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
132 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
147 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
154 dni
Zobacz pełną wersję:

Kolejny zgrzyt w Ferrari

akcje
komentarze
Kolejny zgrzyt w Ferrari
Autor:
29 wrz 2019, 15:07

Sebastian Vettel przyznał, że w Ferrari zawarto porozumienie dotyczące sposobu jazdy obu kierowców w pierwszej fazie Grand Prix Rosji. Niemiec zignorował polecenie przepuszczenia Charlesa Leclerca.

W Scuderii kolejny raz pojawił się problem z tzw. poleceniami zespołowymi. Vettel, który zakwalifikował się z trzecim czasem, skorzystał z jazdy w strudze powietrza i wyprzedził na dojeździe do drugiego zakrętu nie tylko Lewisa Hamiltona [co było głównym celem Ferrari], ale również Charlesa Leclerca.

W komunikacie radiowym Niemiec usłyszał polecenie przepuszczenia zespołowego kolegi, jednak zignorował je, mówiąc, że i tak by go wyprzedził.

Po serii pit stopów Vettel spadł za młodego Monakijczyka i odpadł wkrótce po awarii jednostki napędowej. Podczas spotkania z dziennikarzami czterokrotny mistrz świata przyznał, że zespół faktycznie poczynił uzgodnienia, jednak zasugerował, że pewnie on „nie do końca je zrozumiał”.

- Mówiąc szczerze, nie wiem do końca co tam się stało - powiedział Vettel. - Sądzę, że mieliśmy uzgodnienia. Rozmawiałem przede wszystkim z Charlesem i wydaje mi się, że było to jasne.

- Z drugiej strony nie wiem... Może coś mi umknęło? Jestem pewien, że o tym rozmawialiśmy. Dziś oczywiście i tak jest dość gorzki dzień, ponieważ chcieliśmy mieć 1-2 [dublet].

Niemiec odmówił przekazania większej ilości szczegółów w temacie strategii, przygotowanej przez Scuderię na pierwszą fazę wyścigu.

- Aby być szczerym - nie chcę się tym dzielić. Nie chcę stawiać zespołu w trudnej sytuacji, ponieważ ktoś, coś powiedział. Wiem, że może to trochę niesprawiedliwe, ponieważ uważam, że ludzie zasługują na taką wiedzę.

- Byłem trzeci, Charles był pierwszy i rozmawialiśmy o strategii na pokonanie Lewisa. Zaliczyłem bardzo dobry start i miałem kilka opcji do wyboru. Przepraszam, ale naprawdę nie chciałbym wyjaśniać tego w ten sposób.

Również drugi z kierowców zespołu Ferrari nie chciał zbyt wiele rozmawiać o sytuacji z pierwszej fazy Grand Prix Rosji, zdradzając potem jednak jeden szczegół.

- Zawsze ufam zespołowi. Strategia zakładała, że „dam hol”, by na końcu prostej mieć 1-2. Tak się stało, a potem nie wiem.

- Z pewnością on [Vettel] miał dobry start, ale tak jak było powiedziane przez radio - nie wiem czy to było transmitowane - sama reakcja na starcie była dokładnie taka sama. Potem po prostu zostałem po lewej stronie, by był w korzystnej strudze.

- Spróbujemy porozmawiać później. Koniec końców wszystko było respektowane. Dałem hol, a potem mieliśmy zamienić się pozycjami, do czego doszło po pit stopie. I to tyle.

Młody kierowca był nieco rozczarowany tym, że dojechał dopiero na trzecim miejscu. Wszystko przez neutralizację, która ograniczyła straty poniesione przez Mercedesa podczas wizyt w boksach.

- Byliśmy całkiem szybcy. Zdecydowanie mieliśmy tempo, by być przed Valtteri [Bottasem], ale ciężko było za nim jechać. Jak tylko zbliżałem się na 1,5 s, to wszystko zaczynało się przegrzewać. Z powodu neutralizacji trzecie miejsce jest wszystkim, co mogliśmy dziś osiągnąć - podsumował Charles Leclerc.

Sebastian Vettel, Ferrari SF90, leads Charles Leclerc, Ferrari SF90, Lewis Hamilton, Mercedes AMG F1 W10, Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34, Valtteri Bottas, Mercedes AMG W10, Lando Norris, McLaren MCL34 and the rest of the pack at the start

Sebastian Vettel, Ferrari SF90, leads Charles Leclerc, Ferrari SF90, Lewis Hamilton, Mercedes AMG F1 W10, Carlos Sainz Jr., McLaren MCL34, Valtteri Bottas, Mercedes AMG W10, Lando Norris, McLaren MCL34 and the rest of the pack at the start

Photo by: Simon Galloway / Sutton Images

Następny artykuł
Kubica: Najgorszy weekend w karierze

Poprzedni artykuł

Kubica: Najgorszy weekend w karierze

Następny artykuł

Magnussen: Kara była bzdurą

Magnussen: Kara była bzdurą
Załaduj komentarze