Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska
Formuła 1 GP Hiszpanii

Konsekwencje mogły być poważniejsze

George Russell wskazał brak komunikacji jako przyczynę swojej kolizji z partnerem z Mercedesa - Lewisem Hamiltonem podczas kwalifikacji do Grand Prix Hiszpanii.

Pod koniec drugiej części sesji kwalifikacyjnej do GP Hiszpanii George Russell i Lewis Hamilton rozpoczynali szybkie okrążenia, gdy nagle Russell po skorzystaniu z cienia aerodynamicznego Carlosa Sainza wrócił z wewnętrznej na właściwą linię jazdy.

Jednak wydawał się nieświadomy, że tuż za nim, pod koniec głównej prostej, podążał Hamilton, który szykował się do minięcia go z zewnętrznej. Gdy nagle zamknął mu drogę. Hamilton próbował uniknąć kolizji i wyjechał na trawę, ale i tak doszło do kontaktu z George'em, co spowodowało uszkodzenie przedniego skrzydła w bolidzie siedmiokrotnego mistrza świata. Konsekwencje tego zdarzenia mogły być dużo poważniejsze.

Hamilton w komunikacji radiowej powiedział: „George, po prostu zjechał. To było bardzo niebezpieczne”.

Po tym incydencie oboje zostali wezwani do sędziów, aby wyjaśnić, dlaczego „samochód nr 63 zmienił kierunek jazdy, co bezpośrednio spowodowało zderzenie z samochodem nr 44” na prostej start-meta.

Gdy zapytano Russella, czy incydent wynikał po prostu z nieporozumienia, odpowiedział: - Dokładnie tak. Nie zdawałem sobie sprawy, że tam jechał. Rozpoczynałem swoje okrążenie pomiarowe, próbując skorzystać z efektu jazdy w cieniu aerodynamicznym za Sainzem. Na szczęście nic złego się nie stało.

Czytaj również:

Incydent stanowił zwieńczenie chaotycznej sesji kwalifikacyjnej, w której Russell miał trudności z uzyskaniem odpowiedniej przyczepności i zmagał się z dużym podskakiwaniem bolidu, co sprawiło, że dwunaste miejsce nie było dla niego niespodzianką.

- Nie jestem pewien dlaczego od samego początku sesji, od pierwszego przejazdu, opony nie zapewniały odpowiedniej przyczepności - wskazał.

- Miałem duże problemy, samochód zaczął bardzo podskakiwać w szybkich zakrętach, więc nie mogłem mocniej przycisnąć, szczególnie w ostatnim łuku - tłumaczył.

- To była bardzo dziwna sesja, ale nie jestem zaskoczony, że odpadłem w Q2, ponieważ samochód całkowicie nie miał właściwego tempa. Nie czułem się dobrze za jego kierownicą. Rzecz jasna, to rozczarowujące - przyznał.

Russell powiedział, że Mercedes dokonał pewnych zmian w samochodzie przed czasówką, ale nie był w stanie wskazać, dlaczego W14 sprawiał mu spore kłopoty w warunkach niskiej przyczepności na torze, którego nawierzchnia została nieco oczyszczona po wcześniejszych opadach.

- Dokonaliśmy pewnych zmian, ale nie spodziewaliśmy się, że aż tak odbiją się na naszej formie. Może jedno, co mogę przypisać do braku osiągów, to fakt, że wszyscy mieli ciężko. Z każdym samochodem były problemy w zakrętach, ale mimo to nie powinniśmy znaleźć się w takiej sytuacji. Trochę szkoda - zakończył.

Czytaj również:

→ Wyniki kwalifikacji

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Alonso: Mógłbym być drugi, gdyby nie uszkodzony samochód
Następny artykuł Pierre Gasly dwukrotnie ukarany przed wyścigiem

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska