Kontratak McLarena
Andrea Stella uważa, że jego zespół jest nieco w tyle za Ferrari i Mercedesem przed sezonem F1 2026, ale wierzy, że McLaren będzie w stanie zaatakować w odpowiednim momencie.
Oscar Piastri, McLaren
Autor zdjęcia: Joe Portlock / LAT Images via Getty Images
Po przedsezonowych testach w Barcelonie i Bahrajnie zespoły są gotowe na nowy sezon, który rozpocznie się w przyszły weekend w Melbourne. Niedawne przygotowania wyłoniły jednak już faworytów, wśród których znaleźli się Mercedes i Ferrari.
Uważa się, że McLaren i Red Bull są nieco z tyłu na tym etapie przygotowań, a dzieje się tak, ponieważ samochody na sezon 2026 są zupełnie inne, zbudowane według nowych przepisów, co powoduje, że dominacja McLarena w dwóch ostatnich sezonach nie ma większego znaczenia.
- Wierzymy, że w ścisłej czołówce Ferrari i Mercedes są o krok z przodu, choć trudno oszacować, jak duża jest ta różnica. Przekonamy się o tym już w przyszłym tygodniu w Melbourne.
- My jesteśmy zadowoleni z naszego samochodu, ale zdajemy sobie również sprawę, że niektórzy z naszych głównych konkurentów – nie przypadkiem wszystkie trzy to zespoły fabryczne – wykonali świetną robotę.
- Musimy ciężko pracować, aby nadrobić zaległości i jak najszybciej udoskonalić samochód. Gdy już sezon się zacznie, rozwój stanie się głównym wyzwaniem. Używając metafory piłkarskiej, w pierwszej części sezonu będziemy grać nieco defensywnie, starając się wykorzystać okazję do kontrataku.
Nie oznacza to jednak, że Stella jest niezadowolony z pozycji, w której znajduje się jego zespół, biorąc pod uwagę, że byli trzecią ekipą pod względem najszybszych okrążeń w testach, a także czwarty pod względem liczby przejechanych kilometrów, po Mercedesie, Haasie i Ferrari.
- Jesteśmy zadowoleni – dodał Stella. - Myślę, że pracowaliśmy bardzo dobrze, zarówno na torze, jak i w Woking i zebraliśmy wiele przydatnych informacji, które pozwolą nam lepiej zrozumieć zachowanie MCL40 i nowego zespołu napędowego.
Lando Norris, McLaren
Autor zdjęcia: Kym Illman / Getty Images
- W ciągu dziewięciu dni (w Barcelonie i Bahrajnie) pokonaliśmy ponad 1000 okrążeń i zrealizowaliśmy praktycznie wszystkie punkty programu, który ustaliliśmy przed testami.
- Z punktu widzenia niezawodności poczyniliśmy znaczne postępy, ale przede wszystkim poprawiliśmy osiągi.
Chociaż Stella nie uważa, że jego zespół jest daleko w tyle za Ferrari i Mercedesem, to zwraca też uwagę na ekipę Red Bulla, która według niego prezentuje podobny poziom do McLarena.
- Podczas symulacji wyścigu Oscar Piastri i Max Verstappen mieli podobne tempo, a taka symulacja pozwala dokładniej zobaczyć, jakie są rzeczywiste osiągi samochodów - dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze