Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska

Kontrowersyjna przeszłość nie ma znaczenia

Kierownictwo Alpine w postaci Bruno Famina uznało, że kontrowersyjna przeszłość Flavio Briatore nie przeszkadza w nawiązaniu współpracy.

Flavio Briatore, Renault F1 Managing Director

Flavio Briatore, Renault F1 Managing Director

Autor zdjęcia: Sutton Images

W piątek Alpine ogłosiło, że Briatore dołączy do zespołu w roli doradcy wykonawczego. Chociaż o powrocie Włocha do F1 spekulowano od dawna, oficjalne wieści i tak wywołały niemałe poruszenie w padoku.

Wielu pamięta bowiem Briatore nie tylko z sukcesów osiąganych wraz z Benettonem i Renault, ale również ze skandalu związanego z Grand Prix Singapuru. Włocha uznano za głównego prowodyra intrygi i miał on do końca życia nie pojawić się już w padoku F1. W 2010 główny zainteresowany zdołał wywalczyć istotne złagodzenie kary, a w ostatnich latach coraz częściej pojawiał się na grand prix.

Alpine w ciągu minionych kilkunastu miesięcy wymieniło istotną część pionu kierowniczego. Famin, pytany o postać Briatore, przyznał, że nie interesuje go przeszłość, a teraz chce jedynie pomóc swojemu zespołowi.

Czytaj również:

- Nie przejmuję się przeszłością. Zawsze patrzę w przyszłość i na to, co może poprawić zespół – stwierdził Famin. - Flavio ma czterdziestoletnie doświadczenie w Formule 1. Wie, jak prowadzić odnoszący sukcesy zespół. Ma niezłe statystyki, sporo tytułów, wniesie doświadczenie oraz zwycięski mental. Będzie doradcą dyrektora generalnego Grupy [Renault], ale zajmować się będzie głównie zespołem.

- Zna wiele osób i jestem przekonany, że wesprze nas w rozwoju zespołu. Patrzę przed siebie, a nie wstecz.

Czytaj również:

Famin nie chciał również wprost odnieść się do szkód wizerunkowych, jakie poniosło Renault po singapurskim skandalu.

- Mamy bardzo jasny cel. Jest nim jak najszybsza poprawa konkurencyjności zespołu. Szukamy mocnego wsparcia. Jesteśmy zadowoleni, że mamy już Davida Sancheza w postaci dyrektora technicznego.

- Natomiast wiedza, sieć kontaktów i wpływ Flavio również są atutem. Wykorzystujemy wszystkie dostępne zasoby, aby wzmocnić zespół.

Pierre Gasly, Alpine A524

Pierre Gasly, Alpine A524

Autor zdjęcia: Zak Mauger / Motorsport Images

W przyjazny sposób do powrotu Briatore odniosła się również część rywali. - Myślę, że musimy dać mu szansę na odbudowę po tamtej sprawie – uznał Toto Wolff z Mercedesa. - Znam Flavio jako niezwykle inteligentnego biznesmena. Wydaje mi się, że każdy zasługuje na możliwość powrotu.

Z kolei Frederic Vasseur, dowodzący obecnie Ferrari, dodał: - Nie chciałbym zbyt szeroko komentować tego, co dzieje się w innych zespołach. Chyba jest tak, jak powiedział Bruno. Jeśli będzie to dla nich krok naprzód, dobrze dla F1, gdy Alpine dołączy do walki.

- Historię wszyscy znamy i on zapłacił cenę. Pozwolono mu wrócić, więc wraca.

Czytaj również:

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł To nie będzie łatwe zadanie
Następny artykuł Ciężki piątek dla Leclerka

Najciekawsze komentarze

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska Polska