Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
12 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
24 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
32 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
45 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
66 dni
Zobacz pełną wersję:

Kopiowanie w F1 na porządku dziennym

akcje
komentarze
Kopiowanie w F1 na porządku dziennym
Autor:

Szef AlphaTauri Franz Tost zaprzeczył sugestiom jakoby zespoły środka stawki nieuczciwie odnosiły korzyści, „żerując” na rozwoju prowadzonym przez czołowe ekipy.

Przewodnim tematem pierwszego dnia testów w Barcelonie stało się niezwykłe prawdopodobieństwo najnowszego dziecka Racing Point do ubiegłorocznego modelu Mercedesa. Tego co było obiektem inspiracji nie ukrywają nawet sami przedstawiciele ekipy z Silverstone.

- Inspiracją stał się najszybszy samochód ubiegłego roku - mówił w rozmowie z Motorsport.com Andy Green.

Czytaj również:

Zdaniem Tosta takie naśladownictwo nie jest niczym niezwykłym.

- Istnieje współpraca pomiędzy Racing Point i Mercedesem, polegająca na przejmowaniu wielu części - powiedział Tost Speedweekowi. - Widzę, że Racing Point poszedł ścieżką Mercedesa, jeśli chodzi o rozwój samochodu i logiczne jest, iż doszli do podobnych rozwiązań. Wszystko jest jednak zgodne z zasadami.

Kopiowaniu i dopracowywaniu rozwiązań zastosowanych przez rywali sprzyjają także praktycznie niezmienione przepisy techniczne. Helmut Marko, doradca sportowy Red Bulla, przyznał, że juniorski zespół austriackiego koncernu, czyli AlphaTauri używa w dużej części RB15, czyli samochodu RBR w ubiegłorocznej specyfikacji.

Czytaj również:

- Mamy stabilny zestaw przepisów, więc normalne jest, iż zespoły kopiują wzajemne rozwiązania - kontynuował Tost. - To nie jest nowość w Formule 1, to integralna część królewskiej klasy. Gdy zespół wyścigowy wymyśli coś zupełnie nowego, jego przewaga może trwać cztery, pięć wyścigów. Potem reszta nadrabia zaległości, kopiując te rozwiązania. Tysiące zdjęć robionych jest już podczas testów, a technicy wszystko obserwują. Następnie naśladują i sprawdzają w tunelu aerodynamicznym co według nich jest dobre.

- Ważne jest jednak to, że nie wystarczy po prostu przejąć część pojazdu przeciwnika. Trzeba ją też zrozumieć. Jeśli tylko skopiujesz nos i przednie skrzydło, nie oznacza to, że aerodynamika twojego samochodu będzie działała. Wszystko musi harmonijnie ze sobą współpracować. Wygląda na to, że tak jest w przypadku Racing Point, ponieważ ich bolid był bardzo szybki pierwszego dnia - zakończył Franz Tost.

Alfa Romeo Racing Orlen na czele testów!

Poprzedni artykuł

Alfa Romeo Racing Orlen na czele testów!

Następny artykuł

Mercedes wykorzystał lukę w przepisach

Mercedes wykorzystał lukę w przepisach
Załaduj komentarze