Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Kosztowna walka z dobijaniem

Zespoły będą musiały odzyskać około pół sekundy czasu okrążenia w 2023 roku na skutek rozwiązań wdrożonych przy okazji walki z podskakiwaniem bolidów.

Lewis Hamilton, Mercedes W13, Lance Stroll, Aston Martin AMR22, George Russell, Mercedes W13, Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22, Lando Norris, McLaren MCL36, the remainder of the field as Carlos Sainz, Ferrari F1-75, spins on the opening

Lewis Hamilton, Mercedes W13, Lance Stroll, Aston Martin AMR22, George Russell, Mercedes W13, Sebastian Vettel, Aston Martin AMR22, Lando Norris, McLaren MCL36, the remainder of the field as Carlos Sainz, Ferrari F1-75, spins on the opening

Andy Hone / Motorsport Images

W związku z problemami z nadmiernym podskakiwaniem bolidów, z jakimi w zeszłym roku borykało się wiele zespołów, FIA podjęła działania mające na celu eliminację tego zjawiska.

Oprócz wprowadzenia krótkoterminowej poprawki za pomocą Metryki Oscylacji Aerodynamicznej (AOM), organ zarządzający wyścigami przeforsował również zmiany w przepisach technicznych na 2023 rok.

Jedną z kluczowych zmian było podniesienie krawędzi podłogi o 15 mm, co ma zniechęcić zespoły do ​​prowadzenia bolidów tak blisko podłoża, gdzie pojawia się problem dobijania.

Czytaj również:

Nikolas Tombazis, dyrektor techniczny FIA ds. bolidów jednomiejscowych, jest przekonany, że poprawki w przepisach były niezbędne. Jednocześnie wypowiedział się na temat utraty osiągów, jakiej można się spodziewać po zespołach.

- Nie mam wątpliwości, że postąpiliśmy słusznie. Staraliśmy się znaleźć pragmatyczne, krótkoterminowe i średnioterminowe rozwiązania. Dobijanie niekoniecznie zniknie całkowicie, ale będzie go o wiele mniej - stwierdził Tombazis.

Zapytany, ile docisku będą musiały stracić zespoły, Tombazis powiedział:

- Nie za dużo. Myślę, że stracą około 15 do 20 punktów siły docisku, co może odpowiadać około pół sekundy na okrążeniu. Oczywiście pewnie zostanie to nadrobione w ramach procesu rozwojowego.

Czytaj również:

Wiele zespołów było całkowicie zaskoczonych skalą podskakiwania, na które cierpiały bolidy F1 w 2022 roku. Tombazis uważa, że ​​nikt nie przewidział skali nadchodzących problemów.

- To trochę zaskoczyło wszystkich. Ale gdy już zrozumieliśmy, dlaczego problem występuje, podjęliśmy pewne kroki. W międzyczasie zespoły również wiele się o nim dowiedziały. Myślę, że od wyścigu w Baku nastąpiła duża zmiana - przyznał dyrektor techniczny FIA ds. bolidów jednomiejscowych.

Chociaż zespoły i FIA mają teraz lepszą kontrolę nad problemem podskakiwania, Tombazis uważa, że ​​błędem byłoby sądzić, że kwestia zniknie całkowicie.

Video: Dakar 2023: Etap 3 - Motocykle i Quady

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Verstappen nie rozumie kolizji z Hamiltonem
Następny artykuł Niedoszłe testy Blocka w Formule 1

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska