Formuła 1
19 wrz
-
22 wrz
Wydarzenie zakończone
26 wrz
-
29 wrz
Wydarzenie zakończone
10 paź
-
13 paź
Wydarzenie zakończone
24 paź
-
27 paź
Wydarzenie zakończone
01 lis
-
03 lis
Wydarzenie zakończone
14 lis
-
17 lis
Race za
08 Godziny
:
56 Minuty
:
41 Sekundy
28 lis
-
01 gru
FP1 za
12 dni
Zobacz pełną wersję:

Kraksy kosztowały Toro Rosso 2 miliony euro

akcje
komentarze
Kraksy kosztowały Toro Rosso 2 miliony euro
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Oleg Karpow
31 gru 2018, 11:45

Zespół Toro Rosso wydał ponad 2 miliony euro z powodu licznych poważnych wypadków, które przytrafiły się kierowcom ekipy w sezonie 2018.

Juniorska ekipa Red Bulla zakończyła swój pierwszy rok współpracy z Hondą na dziewiątym miejscu w klasyfikacji konstruktorów, zdobywając 33 punkty – a ich najlepszym wynikiem było czwarte miejsce Pierre’a Gasly’ego w Grand Prix Bahrajnu.

Szef Toro Rosso Franz Tost ujawnił, że drugą stroną medalu były kosztowne kraksy, włączając w to incydent Gasly’ego na pierwszym okrążeniu w Hiszpanii oraz Brendona Hartleya w Kanadzie.

Mieliśmy w tym sezonie dobre momenty i wyścigi, które były naprawdę słabe – powiedział Tost w rozmowie z Motorsport.com.

Mocne momenty są dość oczywiste: gdy Gasly finiszował czwarty w Bahrajnie, był to dobry wyścig. Pojechał również bardzo dobre zawody w Monako [gdzie był siódmy], a w Budapeszcie zajął szóste miejsce.

– Spa było dobrym wyścigiem, ponieważ nie spodziewaliśmy się tam punktów, jednak byliśmy na dziewiątym miejscu, jak również w Meksyku, gdzie byliśmy na dziesiątym.

– Później mieliśmy sporo kraks. W tym roku wydaliśmy 2,3 miliona euro na same wypadki.

– Duża kraksa pomiędzy Gaslym i Grosjeanem [który obrócił się na pierwszym okrążeniu] w Barcelonie, gdzie Gasly nie mógł nic zrobić, jak również kolizja z Oconem [na pierwszym okrążeniu] we Francji.

– Później wypadek Strolla i Hartleya w Kanadzie, następnie sytuacja na Silverstone [gdzie Hartley rozbił się w trzecim treningu po awarii zawieszenia].

– Na Monzy Brendon został uderzony przez Stoffela Vandoorne’a i Marcusa Ericssona, zanim jeszcze dotarli do pierwszego zakrętu. Cztery strony samochodu praktycznie nie istniały. To było naprawdę niedobre.

Marshals remove the wrecked Brendon Hartley Toro Rosso STR13 after it crashed heavily

Marshals remove the wrecked Brendon Hartley Toro Rosso STR13 after it crashed heavily

Photo by: Andrew Hone / LAT Images

Gasly uważa, że wysokie zdobycze punktowe Toro Rosso w tym roku przeważają nad negatywami, gdy nietrafione poprawki w połowie sezonu kosztowały ekipę możliwość walki ze środkiem stawki.

Postępy Hondy na tle rywali oznaczały, że ekipa Toro Rosso utrzymywała się w walce do końca roku.

Zdaniem Gasly’ego, który w sezonie 2019 przechodzi do Red Bulla, Toro Rosso potrzebuje „stabilności”.

Nie było szans na walkę z Renault, obaj kierowcy zdobyli wiele punktów – powiedział Gasly, który w klasyfikacji punktowej pokonał Hartleya 29:4.

– Zespół Force India był lepszy, więc myślę, że nie jesteśmy daleko od pozycji, na którą zasługiwaliśmy. W środku stawki jest tak ciasno, że małe rzeczy mogą dać spory awans.

– Mentalność jest dobra, praca jest dobrze wykonana. Nie możemy zapominać, że Honda miała za sobą naprawdę trudne trzy sezony i zdobyliśmy z nimi więcej punktów niż McLaren rok wcześniej.

– To oznacza, że byliśmy wydajniejsi. Na tym powinniśmy się skupiać i to samo robić w przyszłym roku.

Pierre Gasly, Toro Rosso STR13

Pierre Gasly, Toro Rosso STR13

Photo by: Jerry Andre / Sutton Images

Następny artykuł
Williams osiągnął „dno” w kwestii osiągów

Poprzedni artykuł

Williams osiągnął „dno” w kwestii osiągów

Następny artykuł

Norris będzie miał czas

Norris będzie miał czas
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Pierre Gasly , Brendon Hartley
Zespoły Toro Rosso Kup teraz
Autor Scott Mitchell