Zasubskrybuj

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska

Kto zastąpi Vettela w zespole Astona Martina?

Ogłoszenie zakończenia kariery przez Sebastiana Vettela oznacza, że pojawiło się wolne miejsce na sezon 2023.

Daniel Ricciardo, McLaren, hugs Sebastian Vettel, Aston Martin

Autor zdjęcia: Andy Hone / Motorsport Images

Zapowiadane przez Niemca, przejście na emeryturę dolało oliwy do ognia na rynku transferowym Formuły 1. Co więcej, sam Aston Martin nie ma oczywistej odpowiedzi na pytanie o to, kto zajmie wolny fotel w przyszłym sezonie.

Brytyjczycy są w wyjątkowej sytuacji. W drugim samochodzie miejsce ma Lance Stroll. Przy wyborze nowego zawodnika, Stroll Sr. będzie musiał wziąć pod uwagę dynamikę pomiędzy kierowcami. Zatrudniając doświadczonego Vettela, Kanadyjczyk liczył, że wpłynie on pozytywnie na jego syna.

Dodatkowo, Aston Martin produkuje samochody cywilne, więc przy ustalaniu składu w F1, będzie trzeba wziąć pod uwagę marketing. Sebastian Vettel wniósł do zespołu pozytywny PR i prawdopodobnie Stroll będzie chciał zatrudnić kierowcę o podobnym profilu.

Pierwszym logicznym kandydatem na liście jest Nico Hulkenberg, który jeździł w zespole od 2011 do 2016 roku, gdy występował jeszcze pod nazwą Force India. Niemiec pojechał również w trzech wyścigach w 2020 roku, jako kierowca rezerwowy, a także zastępował Vettela podczas dwóch pierwszych rundach obecnego sezonu.

Hulkenberg jest najbardziej dostępnym zawodnikiem, ale czy to właśnie jego chce Aston Martin?

Ciekawą alternatywą może być Fernando Alonso. Stroll był ponoć zainteresowany właśnie Hiszpanem, zanim zdecydował się na Vettela. Pasuje on również do profilu zasłużonego, utytułowanego i doświadczonego kierowcy. Alonso może też dać zespołowi bogatą wiedzę techniczną, jak i potencjał marketingowy.

Istnieją jednak potencjalne wady tej kandydatury. Były mistrz świata "cieszy się" reputacją zaburzającego pracę w zespole i dbającego tylko o siebie. Ten opis nie współgra z byciem kolegą z zespołu Lance'a Strolla. Trzeba jednak powiedzieć, że tę opinię Alonso nabył poprzez swoje lata w McLarenie i jego praca z zespołem Alpine, wyglądała już o wiele lepiej.

Czytaj więcej:

Jeśli nie Alonso, to kto? Lista kierowców, którym niebawem kończy się kontrakt i jednocześnie są atrakcyjni dla Astona, jest dość krótka. Jednym z nich jest Alex Albon. Tajlandczyk mógłby być bardzo ciekawym wyborem. Były kierowca Red Bulla zawsze dobrze dogadywał się ze swoimi kolegami z ekipy.

Mickowi Schumacherowi kończy się kontrakt w Haasie, a Vettel bez wątpienia będzie lobbował za swoim protegowanym. Zakontraktowanie Niemca byłoby również atrakcyjne pod względem marketingowym. Jednak czy Mick zrobił wystarczająco by przekonać Strolla? Czy byłby w stanie odciąć swoje powiązania z Ferrari?

Kolejnym potencjalnym kandydatem jest Daniel Ricciardo. Australijczyk ma co prawda jeszcze kontrakt z McLarenem, ale "tajemnicą poliszynela" jest, że obie strony nie są zadowolone z tej współpracy. Kandydatura Ricciardo spełnia wiele wymagań, lecz czy Aston na pewno chciałby kierowcę, który ma tak duże problemy w obecnym sezonie?

Wśród spekulacji pojawia się też nazwisko kierowcy, który nie miał jeszcze okazji wystartować w Grand Prix F1. Jest to Nyck de Vries, ponoć bardzo ceniony w padoku przez wiele zespołów, co potwierdzają jego występy w treningach z Williamsem i Mercedesem.

Holender jest na liście rezerwowej Astona, gdy na którymś z wyścigów brakuje Nico Hulkenberga. Zespół ma również jeszcze dwa treningi, w których może sprawdzić nowicjusza i przekonać się o umiejętnościach de Vriesa. Nie można zapominać, że zespół F1 Astona Martina korzysta z silników Mercedesa, a tego rodzaju koneksje uczyniłyby ten transfer dosyć prostym do zrealizowania.

Jedno jest pewne - obserwowanie sytuacji wokół wolnego fotela będzie fascynujące.

 

Bądź częścią społeczności Motorsport.com

Dołącz do rozmowy
Poprzedni artykuł Koniec kariery był w głowie od dawna
Następny artykuł Sprint w Austrii zmienił sezon Leclerca

Najciekawsze komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Może chcesz napisać pierwszy?

Zarejestruj się za darmo

  • Szybki dostęp do ulubionych artykułów

  • Zarządzanie powiadomieniami o najświeższych wiadomościach i ulubionych kierowcach

  • Wyraź swoją opinię poprzez komentowanie artykułów

Motorsport prime

Poznaj kontent premium
Zasubskrybuj

Edycja

Polska