Kubica: Czołowa czwórka możliwa najwcześniej za trzy lata

akcje
komentarze
Kubica: Czołowa czwórka możliwa najwcześniej za trzy lata
Autor:
Współautor: Oleg Karpow
12 kwi 2019, 17:30

Robert Kubica przyznał w rozmowie z nami, że Williams może powrócić do walki o czołową czwórkę wśród zespołów Formuły 1 najwcześniej za trzy lata. Polak podkreślił także, że obecna sytuacja nie jest najlepsza i wymaga bardzo ciężkiej pracy od każdego z członków zespołu.

Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42
Robert Kubica, Williams FW42, with flo-viz paint on his car
Robert Kubica, Williams FW42, leaves the pit lane
Robert Kubica, Williams Racing walks the track with his team
Robert Kubica, Williams Racing

Zapytany, czy kierowcy są największymi ofiarami obecnej sytuacji, odpowiedział: - Wszyscy w zespole są ofiarami. Każdy z nas jest w takiej samej sytuacji. Nikt w Williamsie nie jest z tego zadowolony. Każdy z nas ma nadzieję, że będzie lepiej, ale wszystko jest w naszych rękach i musimy ciężko pracować. Nie możemy marzyć. Ważna jest ciężka praca i realistyczne podejście. Musimy otwarcie pracować ze sobą i to powinno zapewnić nam poprawę. Jeśli będziemy coś ukrywać lub założymy nierealne cele, będzie tylko gorzej.

- Jestem tylko kierowcą wyścigowym i nie mam wpływu na wszystko, ale z Georgem [Russellem-red.] nie jesteśmy jedynymi ofiarami tej sytuacji. Złotą zasadą w F1 jest posiadanie dobrego auta. Gdy jego wydajność jest na dobrym poziomie, wszystko inne też będzie pozytywne: kierowcy, inżynierowie, łatwiej będzie założyć lepszą strategię czy zarządzać oponami. Nawet jedzenie, podróże, praca w biurze, czy pięciogodzinne loty będą lepsze. Gdy wydajność jest słaba, kierowcy zaczynają popełniać błędy, inżynierowie nie rozumieją, co się dzieje, a co za tym idzie ciężko założyć dobrą taktykę, ponieważ nie jesteś w stanie wykorzystać opon. Nagle wszystko staje się gorsze. Nawet jedzenie, praca w biurze i podróże, ponieważ na koniec w F1 wszystko pokazują liczby - dodał.

- Ważne jest obranie właściwego kierunku i realnych celów. Jeśli zaczniemy myśleć o miejscu w czołowej czwórce wśród zespołów, to jest to nierealny cel. Nie jesteśmy w pozycji, która pozwala to osiągnąć. Może za trzy lata. Sytuacja nie jest łatwa dla kogokolwiek w zespole. Mamy dwa wyjścia: możemy się poddać albo spróbować się poprawić. Na torze dajemy z siebie wszystko, jednak ciężko osiągnąć maksimum. Gdy pojawiają się kolejne problemy jest coraz trudniej jak w normalnym życiu. Realnym celem każdego zespołu jest zaliczenie spokojnego startu sezonu, ponieważ pozwala to skoncentrować się na wydajności. Gdy nie zapewnisz sobie tego, 90% zasobów jest skierowane na rozwiązanie problemów, co powoduje pojawianie się strat. Wszyscy w stawce mają problemy, ale ważne jest, jak szybko na nie zareagujesz, jak szybko pozbędziesz się ich i ile środków na to poświęcisz. Jeśli tylko 10% zasobów jest potrzebne do rozwiązania problemów, a 90% pracuje nad wydajnością, jest dobrze, ale gdy obrócisz te liczby, tracisz coraz więcej. Nie dość, że zostajesz w tyle, to jeszcze strata robi się coraz większa.

Na koniec Kubica przyznał, że w F1 wszystko jest możliwe, nawet wywalczenie punktów w obecnej sytuacji Williamsa, ale nic nie jest jednak dziełem przypadku: - W Formule 1 wszystko jest możliwe, ale w tym nie ma magii. Nic nie dzieje się bez powodu. Możesz znaleźć się w idealnym miejscu i mieć szczęście, ale w tym nie ma magii. Efekty naszej pracy będą widoczne z roku na rok. Nie poprawimy się w jeden miesiąc. To nie jest możliwe.

Następny artykuł
Skrzydło Mercedesa do poprawki

Poprzedni artykuł

Skrzydło Mercedesa do poprawki

Następny artykuł

Bottas przed Ferrari, kraksa Albona

Bottas przed Ferrari, kraksa Albona
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Robert Kubica
Zespoły Williams
Autor Łukasz Łuniewski
Bądź pierwszy by otrzymać
wiadomości