Kubica: Wiozłem się do mety

Robert Kubica jako ostatni dotarł do mety Grand Prix Austrii. Polak uplasował się na 20. miejscu i był trzykrotnie zdublowany.

Kubica: Wiozłem się do mety

Kubica dzięki karom przyznanym kilku zawodnikom, ruszał do wyścigu z 17. pola startowego. Start tradycyjnie w wykonaniu Polaka był udany i przez moment znajdował się on na 16. miejscu. Potem stracił pozycje kolejno na rzecz Sainza, Albona, Kwiata i startującego z alei serwisowej Russella.

Na 19. okrążeniu bolid z numerem 88 pojawił się w boksie po nowy komplet pośredniej mieszanki. Druga wizyta miała miejsce podczas 49. okrążenia i do końca rywalizacji w użyciu były twarde opony.

Ostatecznie Kubica zajął 20. miejsce, będąc zdublowanym aż trzykrotnie. Po wyścigu, w wywiadzie udzielonym stacji Eleven Sports, krakowianin nie krył rozczarowania. Najpierw przyznał, że pomimo zysku pozycji, start nie był w jego wykonaniu najlepszy.

- Start nie był za dobry. Pierwsze okrążenie było w miarę OK i na tym się skończyło. Próbowałem się bronić, ale bez rytmu i przyczepności także mało z tej obrony wyszło. Później wiozłem się do mety, bo tak to trzeba nazwać.

Zapytany o to czy chwilami odczucia pozwalały na trochę przyjemności z jazdy, Polak odpowiedział:

- Patrząc z zewnątrz może nie wyglądało tak słabo, ale jest jak jest także trudno to oceniać, kiedy praktycznie przez cały weekend rytmu nie było.

Na pytanie dziennikarza o przyczynę problemów i całkowitego braku tempa, wyraźnie rozczarowany krakowianin przyznał, że robi wszystko co w jego mocy.

- Odpowiedzcie sobie sami. To nie jest tak, że nie próbuję. Próbować, próbuję. Jak uda mi się przycisnąć jedno, dwa okrążenia, to później tak się ślizgam, że opony mi się kończą. Próbuję wszystkiego, ale to jakoś nie wychodzi.

Kolejna w kalendarzu runda mistrzostw świata Formuły 1 odbędzie się w Wielkiej Brytanii, na torze Silverstone. Kubica przyznał, że nie widzi większych nadziei na poprawę tempa w domowym dla zespołu wyścigu.

- Jak nie będzie nic nowego, to raczej nie będzie przyjemniej. Chociaż są jakieś szanse, że przywieziemy poprawki, ale tak naprawdę to nie wiem czy od samych poprawek będzie wiele zależało.

- Jeżdżenie sekundę wolniej niż mój kolega z zespołu jest mało fajne - zakończył mocnym akcentem Robert Kubica.

akcje
komentarze
Verstappen ponownie górą na Red Bull Ringu
Poprzedni artykuł

Verstappen ponownie górą na Red Bull Ringu

Następny artykuł

Wolff: Dlaczego miałbym nie wspierać Kubicy? Jestem Polakiem

Wolff: Dlaczego miałbym nie wspierać Kubicy? Jestem Polakiem
Załaduj komentarze