Formuła 1
27 cze
-
30 cze
Wydarzenie zakończone
11 lip
-
14 lip
Wydarzenie zakończone
25 lip
-
28 lip
Wydarzenie zakończone
01 sie
-
04 sie
Wydarzenie zakończone
29 sie
-
01 wrz
FP1 za
7 dni
05 wrz
-
08 wrz
Kolejne wydarzenie za
13 dni
W
GP Singapuru
19 wrz
-
22 wrz
Kolejne wydarzenie za
27 dni
26 wrz
-
29 wrz
Kolejne wydarzenie za
34 dni
10 paź
-
13 paź
Kolejne wydarzenie za
48 dni
24 paź
-
27 paź
Kolejne wydarzenie za
62 dni
W
GP Stanów Zjednoczonyc
31 paź
-
03 lis
Kolejne wydarzenie za
69 dni
14 lis
-
17 lis
Kolejne wydarzenie za
83 dni
28 lis
-
01 gru
Kolejne wydarzenie za
97 dni
Zobacz pełną wersję:

Kubica: Wyglądało to tak, jak się spodziewaliśmy

akcje
komentarze
Kubica: Wyglądało to tak, jak się spodziewaliśmy
Autor:
4 sie 2019, 15:56

Robert Kubica zajął 19. miejsce w Grand Prix Węgier. Na oczach tysięcy polskich kibiców zawodnik Williamsa został zdublowany trzykrotnie.

Williams po udanym wyścigu na Hockenheimring przywiózł nad Dunaj kolejną porcję poprawek. Choć aktualizacje zostały zamontowane w obu bolidach ekipy z Grove, to zarówno podczas kwalifikacji, jak i w wyścigu powróciła ogromna dysproporcja w tempie prezentowanym przez Russella i Kubicę.

Po karze dla Daniela Ricciardo Polak startował z 19. pola. Niestety, już na pierwszym okrążeniu Kubica spadł na ostatnie miejsce i poza momentami, kiedy rywale zjeżdżali do alei serwisowej po nowe komplety opon, pozostał na nim do samego końca. Jedyny pit stop krakowianin zaliczył na 18. okrążeniu. Pośrednią mieszankę zamieniono na twarde opony.

Przez cały weekend Kubica miał problemy z niskim poziomem przyczepności. Właśnie tego dotyczyło pierwsze pytanie, na które Polak odpowiedział w wywiadzie dla stacji Eleven Sports.

- Mogło być lepiej. Warunki nie były łatwe. Było dosyć ciepło, więc automatycznie dyktowało to też więcej dbania o opony, szczególnie tylne. Ogólnie wyścig był taki, jakiego się spodziewałem.

Kubica odniósł się także do osiągów i zachowania się bolidu podczas rundy na węgierskim Hungaroringu.

- Nie jestem niezadowolony. Mogę być do tego neutralnie nastawiony - przyznał z uśmiechem zwycięzca Grand Prix Kanady z 2008 roku.

- Wyglądało to tak jak się tego spodziewaliśmy. Dojazd do pierwszego zakrętu był całkiem niezły, ale George wracał chyba z zewnętrznej i Giovinazzi przyhamował. Bardzo ważne było wyjście z tego zakrętu, żeby zaatakować przed drugim. W momencie kiedy on [Giovinazzi] zahamował, ja już miałem wciśnięty gaz. Na szczęście tylko go „pocałowałem” nosem w tylną oponę i nie uszkodziłem przedniego skrzydła.

- Ogólnie było dużo dbania o opony i tak naprawdę tyle.

Zawodnik Williamsa skomentował również postawę polskich fanów, którzy byli jednym z niewielu pozytywów mijającego weekendu na Węgrzech.

- Szkoda, że tak to się wydarzyło w ten weekend jeśli chodzi o nas, ale dziękuję wszystkim kibicom. Mam nadzieję, że będą miło wspominać przyjazd do Budapesztu. Ja będę na pewno tylko dzięki nim - podsumował Robert Kubica.

Następny artykuł
Postępy Williamsa

Poprzedni artykuł

Postępy Williamsa

Następny artykuł

Perez narzeka na Albona

Perez narzeka na Albona
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Węgier
Autor Tomasz Kaliński