Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
72 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
86 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
100 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
107 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
121 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
135 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
142 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
156 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
163 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
177 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
191 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
219 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
226 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
240 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
247 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
261 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
275 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
282 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
296 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
310 dni
Zobacz pełną wersję:

Kubica żegna się z Williamsem

akcje
komentarze
Kubica żegna się z Williamsem
Autor:
Współautor: Edd Straw
28 lis 2019, 12:14

Grand Prix Abu Zabi zamykające sezon F1 2019 będzie ostatnim Roberta Kubicy w barwach zespołu Williams.

Polak w nadchodzący weekend zaliczy już swoje 97 grand prix w karierze. Czy ostatnie? Wydaje się to trudne do przewidzenia w najbliższej przyszłości.

Kubica debiut wyścigowy w F1 zaliczył w zespole BMW Sauber w Grand Prix Węgier w 2006 roku. W ekipie z Hinwill spędził trzy kolejne lata. W Bahrajnie w 2008 roku zdobył pole position, w Kanadzie w tym samym sezonie wygrał wyścig. W 2010 roku przeniósł się do Renault. Natomiast przed kolejnym sezonem miał poważny wypadek w rajdzie samochodowym, który przerwał jego karierę w F1.

Sezon 2019 był świadkiem jednego z najbardziej niezwykły powrotów do sportu. Kubica reprezentując barwy Williamsa znów startował w Formule 1. Brytyjska ekipa niestety ma sporo problemów i przygotowała bardzo słaby samochód FW42. Wraz z kolegą zespołowym - George Russellem regularnie okupowali koniec stawki. Kubica zdobył dla nich jeden punkt, za dziesiąte miejsce w Grand Prix Niemiec.

- Sezon był długi i nie powiem nic nowego, że dość wymagający i poniżej naszych oczekiwań - przekazał Robert Kubica. - Przed nami jeszcze jeden wyścig, w którym postaramy się dać z siebie wszystko, chociaż nie przełoży się to na coś spektakularnego. Jednak miło będzie zakończyć sezon wiedząc, że nie odpuszczaliśmy. Tak właśnie jest w przypadku ludzi, którzy tu pracują. Choć rok był trudny, dobrze jest zobaczyć motywację zespołu i ciężką pracę chłopaków. Biorąc pod uwagę całe mistrzostwa, nie mam wiele do dodania.

Pytany, czy żałuje powrotu do Formuły 1, odparł: - Nie żałuję. Nikt nie przykładał mi broni do głowy, kiedy decydowałem się na to. Spędziłem trochę czasu z zespołem w zeszłym roku i wiedziałem, że nie będzie łatwo. Oczywiście kłopotów było więcej niż w ubiegłym sezonie, szczególnie na początku roku.

- Moim celem był powrót do najwyższej kategorii sportów motorowych, w której mógłbym ścigać się. Było to duże osiągniecie. Oczywiście takie mistrzostwa dla kierowcy wyścigowego były bardzo trudne. Jednak moja decyzja była podyktowana pasją. Oczywiście końcowy wynik nie jest taki, na jaki liczyli wszyscy, w tym ja i zespół, ale takie jest życie, motorsport i Formuła 1. Dlatego F1 jest tak ekscytująca i trudna. Mam nadzieję, że Williamsa, choć już mnie tutaj nie będzie, czekają lepsze czasy, szczególnie jeśli chodzi o gości, którzy tu pracują i współdziałali ze mną. Nie odpuszczali. W trudnych sytuacjach łatwo traci się motywację, ale tak nie było w ich przypadku i zasługują na łatwiejsze życie. Łatwiejsze - to oznacza szybszy samochód, wtedy wszystko lepiej się układa.

Robert Kubica ma nadzieję, że więcej o swojej przyszłości będzie mógł powiedzieć już w grudniu. Spekuluje się o roli kierowcy rozwojowego i testowego w Haas F1 Team, czy Racing Point. Pewna rola w Formule 1 miałaby zostać połączona z regularnymi starami w DTM.

- W pewnym momencie z mojej strony decyzja już zapadła, ale nie chcę teraz zagłębiać się w szczegóły. To są skomplikowane rzeczy i upewniamy się, że z różnych perspektyw wszystko zadziała odpowiednio. Powiedzmy, że jest już z górki i wkrótce wszystko zostanie poukładane.

Dopytywany, czy nastąpi to przed Bożym Narodzeniem, przekazał: - Mam taką nadzieję. Już we wrześniu liczyłem, że wkrótce wszystko się wyjaśni, a już zaczyna się grudzień. Pozostaję optymistą w tej kwestii, chociaż nie wszystko zależy ode mnie. Tak jak wspominałem w Brazylii, sprawy komplikuje fakt, że chce połączyć różne programy, co wymaga więcej pracy w poszukiwaniu kompromisów. Zobaczymy co będzie możliwe.

Haas F1 Team, czy Racing Point - w mediach pojawiają się co chwile różne plotki.

- Mam swój pomysł na to - powiedział Kubica. - Program wyścigowy w stu procentach zależy ode mnie. Jeśli chodzi o moją rolę w F1, jest też Orlen, który chce pozostać w tym sporcie. Zobaczymy czy wszystko poskładamy, aby każdy był w korzystnej sytuacji. Dlatego to zajmuje więcej czasu.

- Powtarzam od trzech miesięcy. Jestem kierowcą wyścigowym i szukam dużego wyzwania. Takim jest DTM. To najbardziej prawdopodobne, że tam trafię. Seria jest najtrudniejszą po Formule 1, w Europie. W mistrzostwach uczestniczą kierowcy dużego kalibru, cykl jest bardzo specyficzny i niełatwy dla debiutanta. Powiedzmy, że jeśli tam trafię, będę zadowolony, a gdy połączymy to z kilkoma innymi rzeczami, wszyscy będą szczęśliwi.

W Formule 1 Kubica ma na koncie jedno zwycięstwo, jedenaście wizyt na podium, jedno pole position, cztery starty z pierwszego rzędu, jedno najszybsze okrążenie i zdobył 274 punkty.

 

Następny artykuł
Elektryczne wyścigi nie zastąpią Formuły 1

Poprzedni artykuł

Elektryczne wyścigi nie zastąpią Formuły 1

Następny artykuł

Williams zwlekał z kontraktem

Williams zwlekał z kontraktem
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Wydarzenie GP Abu Zabi
Kierowcy Robert Kubica
Zespoły Williams
Autor Marcin Wyrzykowski