Formuła 1
11 cze
-
14 cze
FP1 za
78 dni
02 lip
-
05 lip
FP1 za
99 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
FP1 za
113 dni
30 lip
-
02 sie
FP1 za
127 dni
27 sie
-
30 sie
FP1 za
155 dni
03 wrz
-
06 wrz
FP1 za
162 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
FP1 za
176 dni
08 paź
-
11 paź
FP1 za
197 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
FP1 za
211 dni
29 paź
-
01 lis
FP1 za
219 dni
Zobacz pełną wersję:

Kwalifikacyjne tempo Hamiltona

akcje
komentarze
Kwalifikacyjne tempo Hamiltona
Autor:
, Dziennikarz
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
30 wrz 2019, 10:49

Lewis Hamilton przyznał, że aby nie tracić dystansu do Ferrari w pierwszej fazie Grand Prix Rosji, każde jego okrążenie musiało być pokonane niemal w tempie kwalifikacyjnym.

Lider mistrzostw świata podążał za Sebastianem Vettelem i Charlesem Leclerkiem w czasie pierwszego stintu rywalizacji w Soczi. Ferrari jechało na czele, a zespół Mercedesa postanowił dłużej przetrzymać swoich kierowców na torze.

Hamilton ostatecznie wygrał po wycofaniu się Vettela. Niemiec zmuszony był zatrzymać bolid na torze, ponieważ podejrzewano uszkodzenie MGU-K. Zarządzono neutralizację, podczas której Mercedesy pojawiły się w boksach i dzięki temu Brytyjczyk znalazł się przed Leclerkiem.

- Podczas okrążenia formującego nie miałem dużej przyczepności - powiedział Hamilton zapytany o znaczenie startu na pośredniej mieszance. - Trochę się martwiłem. Straciliśmy na starcie, nie byłem w stanie być w strudze, ponieważ on [Leclerc] zjechał do lewej i podciągnął Seba.

- Próbowałem wślizgnąć się za Seba, ale był tam McLaren. Nie miałem więc holu do zakrętu numer 1 i prawie straciłem kolejną pozycję.

- Potem starałem się utrzymać za nimi, ale było to trochę jak próby składania kwalifikacyjnych okrążeń na każdym przejechanym kółku. Było to ogromne wyzwanie, ale jestem z tego dumny.

Pięciokrotny mistrz świata początkowo był za Leclerkiem w dystansie umożliwiającym korzystanie z DRS, ale po dziesięciu okrążeniach tracił już 3,5 s. Do czasu aż Monakijczyk zjechał po nowe opony Hamilton uciął z jego przewagi sekundę, zmniejszając również dystans do prowadzącego Vettela.

Plan Mercedesa zakładał zbliżenie się do Ferrari pod koniec wyścigu, choć Hamilton przyznał, że lepszym rozwiązaniem był jednak start na miękkich oponach.

- Przed wyścigiem usiedliśmy i ocenialiśmy czy miękkie opony wytrzymają, zastanawiając się czy oni [Ferrar] będą mieli rację, czy my.

- Ostatecznie oni mieli rację, ponieważ miękkie opony były znacznie wytrzymalsze niż sądziliśmy. Nadążenie za nimi, z ich powtarzalnością i prędkością było bardzo trudne. Nie spodziewałem się tego.

Mercedes miał szczęście, że neutralizacja przechyliła wyścig na ich szalę, a Hamilton pochwalił wysiłki zespołu, które sprawiły, że byli w stanie wykorzystać dar od losu.

- Wiedzieliśmy, że w ten weekend będziemy musieli wyciągnąć więcej z samochodu. Potencjał w nim był, ale nie wiedzieliśmy do końca gdzie.

- Zbliżyliśmy się nieco do Ferrari i to wystarczyło, by je dziś wyprzedzić - podsumował Lewis Hamilton.

Następny artykuł
McLaren nie będzie zespołem fabrycznym Mercedesa

Poprzedni artykuł

McLaren nie będzie zespołem fabrycznym Mercedesa

Następny artykuł

Perfekcyjny wyścig Pereza

Perfekcyjny wyścig Pereza
Załaduj komentarze