Formuła 1
03 lip
Wydarzenie zakończone
10 lip
Wydarzenie zakończone
17 lip
Wydarzenie zakończone
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
FP3 za
16 Godziny
:
55 Minuty
:
11 Sekundy
W
GP Włoch
04 wrz
FP1 za
20 dni
W
Tuscany GP
11 wrz
Kolejne wydarzenie za
27 dni
W
Eifel GP
09 paź
Kolejne wydarzenie za
55 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
69 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
77 dni
Zobacz pełną wersję:

Kwiat obwinia Raikkonena

akcje
komentarze
Kwiat obwinia Raikkonena
Autor:
, Dziennikarz
Współautor: Jonathan Noble, NobleF1
Przetłumaczone przez: Tomasz Kaliński
22 wrz 2019, 17:19

Daniił Kwiat z ekipy Toro Rosso uważa, że pełną winę za kolizję podczas Grand Prix Singapuru ponosi Kimi Raikkonen.

Na dwanaście okrążeń przed końcem rywalizacji, w pierwszym zakręcie toru Marina Bay, Kwiat próbował odebrać pozycję Raikkonenowi. Doszło do kontaktu. Kierowca Toro Rosso był w stanie pojechać dalej, a Fin musiał wycofać się na skutek uszkodzonego zawieszenia.

- Byłem zaskoczony, ponieważ wykonałem ruch, dałem do zrozumienia co chcę zrobić - opowiadał Kwiat. - On zrobił ruch na hamowaniu. Dużo o tym rozmawiamy, a on był jednym z przeciwników takich manewrów.

- Jeśli się bronisz, to się broń. Jak zostawiasz „otwarte drzwi” to zostawiasz. Postąpił jak samobójca. Próbował mnie zabić.

Rosyjski kierowca spekulował również, że Raikkonen próbował bronić swojego zespołowego kolegi - Antonio Giovinazziego. Tuż przed feralnym incydentem Fin przepuścił Włocha, który jechał na świeżych oponach.

Kwiat dodał również, że ogólnie cały wyścig był w jego wykonaniu bardzo chaotyczny.

- Miałem szansę na punkty, ale restarty w moim wykonaniu nie były dobre. Częściowo z mojej winy, a częściowo przez to, że niewiele widziałem w lusterkach. W incydencie z Kimim uszkodziłem samochód, więc ogólnie był to trudny wieczór - podsumował Daniił Kwiat.

Obaj kierowcy zostali wezwali na przesłuchanie przez sędziów.

Giovinazzi ukarany

Poprzedni artykuł

Giovinazzi ukarany

Następny artykuł

Haas nadal zainteresowany Kubicą

Haas nadal zainteresowany Kubicą
Załaduj komentarze