Lando Norris został pierwszym Brytyjskim mistrzem świata od sezonu 2020, kiedy to swój siódmy mistrzowski tytuł zdobył Lewis Hamilton.
Brytyjczyk nie miał łatwego wyścigu w Abu Zabi. Na pierwszym okrążeniu stracił pozycję kosztem Oscara Piastriego, a przez kolejne kilka okrążeń w jego strefie DRS utrzymywał się Charles Leclerc.
W dalszej części wyścigu sytuacja jednak się ustabilizowała, a Norris mógł ze spokojem bronić swojej trzeciej pozycji, która niezależnie od wyników rywali zapewniała mu mistrzowski tytuł. Tak też się stało, a 26-latek zapewnił sobie pierwszy w życiu mistrzowski tytuł F1.
Lando Norris, McLaren
Autor zdjęcia: Andy Hone/ LAT Images via Getty Images
Sezon 2025 nie był usłany różami dla Norrisa. Brytyjski kierowca zaczął sezon z przytupem podczas mokrego wyścigu w Australii, ale im dalej w las, tym cięższe i niewygodne zaczynało być dla niego starcie z zespołowym partnerem, Piastrim.
Nowy mistrz świata zaczął mieć problemy z sesjami kwalifikacyjnymi, podczas gdy jego rywale, czyli Verstappen i Piastri, radzili sobie z tym znacznie lepiej.
Rywal zespołowy Norrisa po domowym Grand Prix wygrał cztery z kolejnych pięciu wyścigów, wychodząc na prowadzenie w mistrzostwach świata F1 po zwycięstwie w Arabii Saudyjskiej. Australijczyk pozostawał na najwyższej pozycji przez ponad pół sezonu.
To wtedy Norrisa nawiedziły największe bolączki. Podczas Grand Prix Kanady mistrz świata zderzył się z zespołowym partnerem i odpadł z wyścigu, by po powrocie z wakacji wycofać się z Grand Prix Holandii przez awarię silnika w jego bolidzie.
Ostatnia część sezonu, rozpoczynając od wyścigu na Monzy, była koncertem w wykonaniu Norrisa. Prawdopodobnie punktem przełomowym było przepuszczenie Brytyjczyka przez Piastriego po powolnym pit stopie, do którego doszło w Grand Prix Włoch.
Od wtedy Brytyjczyk przejął pałeczkę lidera McLarena i dowoził do mety wyścigów bardzo dobre wyniki (poza wyścigiem w Baku). Nikt wtedy nie spodziewał się, że przed ostatnim wyścigiem sezonu jego największym rywalem w walce o mistrzostwo będzie Verstappen, a nie Piastri.
Po dwóch widowiskowych zwycięstwach w GP Meksyku i GP Sao Paulo Lando Norris miał 24 punkty przewagi nad Piastrim i 49 punktów nad Verstappenem. Wydawało się, że przy takiej formie McLarena niemożliwe jest wypuszczenie tytułu kierowców z rąk.
Lando Norris, McLaren
Autor zdjęcia: Andy Hone/ LAT Images via Getty Images
Nad McLarenem po zmaganiach na Interlagos pojawiły się jednak czarne chmury. Po stosunkowo udanym wyścigu na ulicach Las Vegas oba bolidy zostały zdyskwalifikowane, a podczas rywalizacji w Katarze McLaren zawiódł strategicznie, przez co obaj kierowcy mistrzowskiego zespołu dojechali za plecami Verstappena.
To stworzyło przed ostatnim wyścigiem sezonu bardzo ciekawą sytuację w klasyfikacji mistrzostw - Norris nadal był na prowadzeniu, ale przewaga nad kierowcą Red Bulla i zespołowym partnerem zredukowała się odpowiednio do 12 i 16 punktów.
Kwalifikacje do GP Abu Zabi przebiegły stosunkowo udanie - co prawda nowo koronowany mistrz świata zakwalifikował się na drugiej pozycji za plecami Verstappena, ale potencjalnie taki wynik dawał mu spokój i nadzieję przed wyścigiem, że stanie na podium i zdoła dowieźć mistrzowski tytuł do mety.
Ambicje Norrisa wykraczają jednak dalej niż tylko dowiezienie tytułu do mety. Brytyjczyk powiedział w wywiadzie po kwalifikacjach, że chce wygrać ten wyścig.
Po pierwszym okrążeniu było jednak wiadome, że bardzo ciężko będzie wygrać mu wyścig z tak szybkim Verstappenem na czele. Norris postawił na bezpieczną jazdę do mety, co zapewniło mu zdobycie mistrzowskiego tytułu.
Lando Norris zakończył sezon 2025 z 423 punktami na koncie, a Max Verstappen miał dwa oczka mniej.
Lando Norris, McLaren
Autor zdjęcia: Zak Mauger / LAT Images via Getty Images
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Czytanie i publikowanie komentarzy