Formuła 1
07 sie
Wydarzenie zakończone
14 sie
Wydarzenie zakończone
28 sie
Wydarzenie zakończone
03 wrz
Wydarzenie zakończone
11 wrz
Wydarzenie zakończone
25 wrz
Wydarzenie zakończone
11 paź
Race za
11 dni
W
Portuguese GP
23 paź
Kolejne wydarzenie za
23 dni
W
Emilia-Romagna GP
31 paź
Kolejne wydarzenie za
31 dni
13 lis
Kolejne wydarzenie za
44 dni
W
Sakhir GP
04 gru
Kolejne wydarzenie za
65 dni
Zobacz pełną wersję:

Latifi zadowolony z samochodu Williamsa

akcje
komentarze
Latifi zadowolony z samochodu Williamsa
Autor:

Nicholas Latifi po Grand Prix 70-lecia Formuły 1 zachwycał się właściwościami jezdnymi swojego Williamsa.

Powyższe odczucia wyraził pomimo problemów z oponami, które zmusiły go do dodatkowego pit stopu w końcówce wyścigu.

- To był zdecydowanie wyścig, w którym trzeba było nieustannie dostosowywać strategię - powiedział Latifi. - Oczywiście opony były trochę nieprzewidywalne.

- Natomiast samochód był niesamowity. Czułem się w nim lepiej niż podczas któregokolwiek z pierwszych czterech wyścigów, nawet lepiej niż w zeszły weekend. To była największa pewność, jaką uzyskałem za jego kierownicą.

Podążał na szesnastej pozycji, kiedy powiększające się wibracje opon zmusiły go do zaliczenia pit stopu na pięć okrążeń przed metą. To sprawiło, że znów finiszował za kolegą z zespołu, George'em Russellem.

- Pod koniec mieliśmy problemy z oponami z tyłu po lewej stronie i byliśmy zmuszeni zrobić trzeci pit stop - wyjaśnił Latifi. - Jestem prawie pewien, że to był ich koniec.

- Myślę, że po prostu mieliśmy pecha z pozycją na torze i utknięciem za niektórymi samochodami. Jestem trochę rozczarowany, ale pozytywne jest to, że mamy tempo - dodał.

Dodatkowy pit stop kosztował debiutanta pierwszą szansę na ukończenie wyścigu przed Russellem. Jego wyścig obejmował też starcie z Kevinem Magnussenem, kiedy podczas rywalizacji o pozycję, doszło między nimi do kontaktu z winy Duńczyka.

Za wyjściem z zakrętu Stowe kierowca Haas F1 Team niebezpiecznie powrócił na tor, po zbyt szerokim wyjeździe i uderzył w bolid Latifiego.

- Gdyby tam była trawa lub ściana, oczywiście, że by odpuścił. Wyjechał jednak z toru i w pewnym momencie musiał na niego wrócić. Nie spodziewałem się tak agresywnego manewru z jego strony bo wciąż zostało mu tam trochę miejsca. Nawet nie poczułem, że doszło do kontaktu, ale ten najwyraźniej miał miejsce, bo doszło do pewnych uszkodzeń w moim samochodzie.

Pytany, czy jego bolid mocno na tym ucierpiał, odparł: - Nie było dramatu. Jak mówię, nawet tego nie poczułem. Nie miało to żadnego negatywnego wpływu na jazdę.

Po wspomnianym przymusowym pit stopie został ostatecznie sklasyfikowany na ostatnim miejscu. 

Czytaj również:

Nicholas Latifi, Williams FW43, Kevin Magnussen, Haas VF-20

Nicholas Latifi, Williams FW43, Kevin Magnussen, Haas VF-20

Photo by: Andy Hone / Motorsport Images

Przyjazd do Barcelony nie budzi obaw

Poprzedni artykuł

Przyjazd do Barcelony nie budzi obaw

Następny artykuł

Abiteboul wciąż bez tatuażu

Abiteboul wciąż bez tatuażu
Załaduj komentarze

O tym artykule

Serie Formuła 1
Kierowcy Nicholas Latifi
Zespoły Williams
Autor Marcin Wyrzykowski