Lawson czuje się dobrze
Liam Lawson zaliczył udany początek po powrocie do zespołu Racing Bulls podczas piątkowych sesji treningowych przed Grand Prix Japonii.
Liam Lawson powiedział po pierwszym dniu w samochodzie VCARB 02, że cieszył się z powrotu do starego-nowego zespołu na Suzuce, pomimo ciężkiego zderzenia się z rzeczywistością po relegacji z Red Bulla. Nowozelandczyk wskazał, że czuł się swobodnie w zupełnie innym do prowadzenia bolidzie.
Po dwóch trudnych weekendach wyścigowych, przygoda Lawsona z Red Bullem została przerwana przez decyzję kierownictwa zespołu, które zdecydowało się wypróbować jego zeszłorocznego rywala Yuki'ego Tsunodę.
Czując, że potrzebuje więcej czasu, aby przyzwyczaić się do trudnego w prowadzeniu bolidu RB21, na co ostatecznie nie mógł sobie pozwolić, Lawson przyspieszył znacznie w VCARB 02, zajmując piąte miejsce w chaotycznym drugim treningu, będąc wyżej zarówno od Tsunody, jak i Maxa Verstappena.
- Czułem się dobrze. Zaznałem zupełnie innych doznań z jazdy tym bolidem. Myślę, że okno pracy [bolidu VCARB 02] w tej chwili jest bardzo, bardzo szerokie. Do tej pory samochód był szybki w tym sezonie, więc mam nadzieję, że jutro uda nam się to powtórzyć.
- [Suzuka] to bardzo fajny tor. Dzięki wymianie nawierzchni tor jest teraz jeszcze szybszy, więc mamy wrażenie urywającej się głowy podczas jazdy, co jest dość ekscytujące.
W Racing Bulls Lawson znalazł przyjaźniejsze środowisko, aby odzyskać pewność siebie, a szef zespołu Laurent Mekies nieugięcie podkreślał, że jego priorytetem jest pomoc 23-letniemu Nowozelandczykowi w ponownym odnalezieniu siebie w F1.
- Wie, że ma ważną rolę do odegrania z nami w bitwie, którą toczymy w środku stawki. Wie, że ma coś do udowodnienia. Wszyscy jesteśmy świadomi jego talentu i teraz gra rozchodzi się o znalezienie odpowiednich warunków, aby go z niego wydobyć - powiedział Mekies.
Lawson powiedział, że otrzymał odpowiednie wsparcie od włoskiego zespołu, aby przejście było tak płynne, jak to tylko możliwe. - To było miłe. Wszyscy byli bardzo pozytywnie nastawieni, już od zeszłego tygodnia.
- Laurent od razu zadzwonił i był pozytywnie nastawiony. Powiedział wszystko, co chciałem usłyszeć, spotykając się ze wszystkimi w fabryce i oczywiście wczoraj przyjeżdżając również do padoku.
- Spędziłem dużo czasu z tym zespołem, to świetna grupa ludzi. Miło jest znów czuć się mile widzianym, więc mam nadzieję, że uda nam się pojechać i zaliczyć razem kilka dobrych wyścigów.
Liam Lawson, Racing Bulls Team
Autor zdjęcia: Rudy Carezzevoli / Motorsport Images
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze