Leclerc będzie ostrożniejszy

Kierowca Ferrari Charles Leclerc przyznał, że podczas startu do Grand Prix Meksyku będzie dużo ostrożniejszy i nie zamierza podejmować zbędnego ryzyka, które mogłoby doprowadzić do kolizji.

Leclerc będzie ostrożniejszy

Tuż po starcie Grand Prix Japonii Leclerc został wyprzedzony przez Maxa Verstappena. W zakręcie numer 2 młody Monakijczyk pojechał za szybko i uderzył w RB15 Holendra, niwecząc zarówno swoje, jak i rywala szanse na dobry wynik.

W rozmowie z dziennikarzami podczas dnia prasowego przed wyścigowym weekendem w Meksyku, Leclerc przyznał, że w przyszłości musi być bardziej ostrożny.

- Myślę, że podejmowanie tak dużego ryzyka w pierwszym [drugim] zakręcie nie było potrzebne. Straciłem sporo punktów. Szkoda.

- Jest to po prostu jedna z sytuacji, które się zdarzają. Popełniłem błąd i tak to już jest.

Po zakończeniu rywalizacji kierowca Ferrari dostał 5-sekundową karę za kolizję i wziął pełną odpowiedzialność za kontakt. Początkowo nie zdawał sobie sprawy jak wyraźnie wina była po jego stronie, jednak zmienił zdanie po obejrzeniu zapisu video.

- Spodziewałem się tego, gdy przyszedłem do pokoju sędziów. Zobaczyłem powtórki i muszę przyznać, że byłoby źle gdybym nie otrzymał za to kary.

Dwaj młodzi kierowcy toczyli zacięte pojedynki także we wcześniejszych fazach sezonu. Najgłośniejsze starcia miały miejsce w Austrii [o zwycięstwo] i Wielkiej Brytanii [o podium].

Jednak po incydencie w Japonii Leclerc przyznał, że nie ma potrzeby dalszych rozmów i pozostaje z rywalem w dobrych stosunkach.

- Przeprowadziliśmy krótką dyskusję przed wejściem do pokoju sędziowskiego. Wiedział, że popełniłem błąd. To zdecydowanie nie była wielka sprawa.

akcje
komentarze
Brak poparcia dla wyścigów kwalifikacyjnych cieszy kierowców
Poprzedni artykuł

Brak poparcia dla wyścigów kwalifikacyjnych cieszy kierowców

Następny artykuł

Hamilton na C4, Leclerc na C3

Hamilton na C4, Leclerc na C3
Załaduj komentarze