Leclerc: Czuję się komfortowo
Po kolejnych przejazdach za kierownicą Ferrari SF-26, Charles Leclerc nie ukrywa fascynacji nową generacją bolidów Formuły 1.
Charles Leclerc, Ferrari
Autor zdjęcia: Ferrari
Monakijczyk stwierdził, że czuje się coraz bardziej komfortowo w tym, co nazwał „niezwykle interesującym” bolidem na rok 2026.
Po pierwszych wtorkowych przejazdach po mokrym torze w Barcelonie, Leclerc w czwartek pokonał 89 okrążeń nowym bolidem w bardziej sprzyjających warunkach. Biorąc pod uwagę, że rano Lewis Hamilton zrobił 85 kółek, był to dość miarodajny dzień dla Scuderii.
W lipcu Leclerc wyraził swoje obawy dotyczące tego, jak będą się prowadziły samochody zupełnie nowej generacji, których osiągi w znacznie większym stopniu będą oparte na energii elektrycznej. Jego wątpliwości pojawiły się po przetestowaniu wersji rozwojowej SF-26 w symulatorze Ferrari.
- Powiedzmy, że to nie jest najprzyjemniejszy samochód wyścigowy, jakim do tej pory jeździłem, ale projekt wciąż jest nowy – powiedział kierowca Ferrari. – Mam nadzieję, że w ciągu najbliższych kilku miesięcy samochód znacznie się rozwinie, ale myślę, że nowe samochody zbudowane w myśl zmienionych przepisów będą mniej przyjemne w prowadzeniu, więc na razie nie jestem ich wielkim fanem.
Ale po tym, jak Leclerc miał okazję pojeździć prawdziwym bolidem, przyznał, że z przyjemnością zapoznał się z wersją rozwojową nowego samochodu, nawet jeśli to dopiero początek drogi.
- To niezwykle interesujące – powiedział. - To mój pierwszy dzień w tym samochodzie w normalnych warunkach, więc jest jeszcze wiele do nauczenia się. Traktuję to jako wyzwanie i tak naprawdę podoba mi się, że wszystko jest nowe, a my, kierowcy, musimy zacząć myśleć nieszablonowo.
Charles Leclerc, Ferrari
Autor zdjęcia: Ferrari
- Zdecydowanie czuję się coraz bardziej komfortowo. To nadal samochód F1, więc nie czułem się całkowicie zagubiony, kiedy do niego wsiadłem i dość szybko się uspokoiłem. Dzięki tym nowym systemom i oczywiście 50% mocy pochodzącej z silnika elektrycznego, zarządzanie energią jest znacznie trudniejsze, ale to bardzo interesujące.
Ferrari będzie kontynuować dzisiaj testy, a kierowca z Monako potwierdził, że dotychczas wszystko przebiega zgodnie z planem, choć jest jeszcze wiele do zrobienia.
- Jeśli chodzi o osiągi, nie mam pojęcia, gdzie jesteśmy. Ale jeśli chodzi o listę rzeczy, które chcieliśmy sprawdzić, to trzymamy się naszego harmonogramu, więc to dobrze.
- Wciąż jest jednak wiele rzeczy, które chcemy przetestować i wypróbować – dodał.
Udostępnij lub zapisz ten artykuł
Subskrybuj i uzyskaj dostęp do Motorsport.com za pomocą blokera reklam.
Od Formuły 1 po MotoGP relacjonujemy prosto z padoku, ponieważ kochamy nasz sport, tak jak Ty. Aby móc nadal dostarczać nasze fachowe dziennikarstwo, nasza strona korzysta z reklam. Mimo to chcemy dać Ci możliwość korzystania z witryny wolnej od reklam i nadal używać ad-blockera.
Najciekawsze komentarze