Formuła 1
W
GP Australii
12 mar
-
15 mar
Kolejne wydarzenie za
51 dni
19 mar
-
22 mar
Kolejne wydarzenie za
58 dni
02 kwi
-
05 kwi
Kolejne wydarzenie za
72 dni
16 kwi
-
19 kwi
Kolejne wydarzenie za
86 dni
30 kwi
-
03 maj
Kolejne wydarzenie za
100 dni
W
GP Hiszpanii
07 maj
-
10 maj
Kolejne wydarzenie za
107 dni
21 maj
-
24 maj
Kolejne wydarzenie za
121 dni
W
GP Azerbejdżanu
04 cze
-
07 cze
Kolejne wydarzenie za
135 dni
11 cze
-
14 cze
Kolejne wydarzenie za
142 dni
25 cze
-
28 cze
Kolejne wydarzenie za
156 dni
02 lip
-
05 lip
Kolejne wydarzenie za
163 dni
W
GP Wielkiej Brytanii
16 lip
-
19 lip
Kolejne wydarzenie za
177 dni
30 lip
-
02 sie
Kolejne wydarzenie za
191 dni
27 sie
-
30 sie
Kolejne wydarzenie za
219 dni
03 wrz
-
06 wrz
Kolejne wydarzenie za
226 dni
W
GP Singapuru
17 wrz
-
20 wrz
Kolejne wydarzenie za
240 dni
24 wrz
-
27 wrz
Kolejne wydarzenie za
247 dni
08 paź
-
11 paź
Kolejne wydarzenie za
261 dni
W
GP Stanów Zjednoczonych
22 paź
-
25 paź
Kolejne wydarzenie za
275 dni
29 paź
-
01 lis
Kolejne wydarzenie za
282 dni
12 lis
-
15 lis
Kolejne wydarzenie za
296 dni
26 lis
-
29 lis
Kolejne wydarzenie za
310 dni
Zobacz pełną wersję:

Leclerc i Vettel nadal mogą walczyć

akcje
komentarze
Leclerc i Vettel nadal mogą walczyć
Autor:
28 lis 2019, 14:24

Charles Leclerc przyznał, że pomimo kontrowersyjnego starcia między nim i Sebastianem Vettelem w Grand Prix Brazylii, walka na torze nadal jest dozwolona.

Kierowcy obu SF90 starli się na tylnej prostej toru Interlagos. Vettel próbując odzyskać pozycję, spowodował kontakt z bolidem Leclerca po tym, jak Monakijczyk wyprzedził go agresywnym manewrem. Choć incydent wyglądał na stosunkowo niegroźny, żaden z bolidów nie dojechał do mety i Ferrari opuszczało Brazylię z pustymi rękoma.

Szef zespołu Mattia Binotto określił incydent jako „niedopuszczalny” i „szalony”, a w Maranello doszło do rozmowy „wychowawczej”.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej, poprzedzającej Grand Prix Abu Zabi Leclerc zdradził, że dokonano pełnej analizy całego zdarzenia i nazwano je niefortunnym.

- Dotknięcie było naprawdę minimalne, a konsekwencje dramatyczne. Trochę pechowo - powiedział Leclerc.

- Jednak jako zespół powinniśmy podchodzić do takich sytuacji z mniejszą agresją i upewnić się, by coś podobnego się nie powtórzyło. Dla team'u, dla każdego kto nas wspiera to nie są miłe chwile, więc nie chcemy, by miało to miejsce ponownie.

Monakijczyk zaznaczył również, że nie ustalono żadnych zasad czy środków prewencyjnych, które stanowczo zabraniałyby pojedynków na torze pomiędzy oboma kierowcami.

- Wydaje mi się, że nic się nie zmieni i nadal będziemy mogli się ze sobą ścigać. Oczywiście zarówno Seb, jak i ja jesteśmy nastawieni na rywalizację, chcemy wygrywać wyścigi, ale musimy również znaleźć kompromis, ponieważ jeździmy w jednych barwach.

- Tak, jak powiedziałem wcześniej. Musimy być wobec siebie mniej agresywni, dawać sobie więcej miejsca. Z tego co wiem, to jest to jedyna rzecz, którą nam powiedziano, ale oczywiście być może Mattia zdecyduje się na jakiś inny krok.

- Rozmawialiśmy z Sebem i próbowaliśmy się nawzajem zrozumieć. Sądzę, że Seb prawdopodobnie nie powinien zjeżdżać na lewą stronę i on o tym wie. Ja z kolei zapewne mogłem wykonać lepszą robotę unikając kontaktu.

- Obaj ponosimy pewną odpowiedzialność. Najważniejsze jest teraz to, że wyjaśniliśmy sobie wszystko z Sebem i nie musimy do tego wracać - stwierdził Charles Leclerc.

Następny artykuł
Haas skorzysta z pomocy symulatora

Poprzedni artykuł

Haas skorzysta z pomocy symulatora

Następny artykuł

Albon docenia przeprosiny Hamiltona

Albon docenia przeprosiny Hamiltona
Załaduj komentarze